Ostatnia sesja Rady Gminy Puck kolejny raz pokazała, że część radnych nadal nie rozumie, że jest już XXI wiek i nie ma powrotu do średniowiecznych postaw i zachowań, które przede wszystkim prowadzą do destrukcji i blokowania rozwoju.
Józef Białk, Jolanta Bieszke, Waldemar Bradtke, Przemysław Grandicki, Łukasz Korthals, Florian Pieper, Krzysztof Radtke, Marcin Selonke, Adam Styn, Józef Szymański, Krzysztof Willa i Wioleta Witkowska (12 radnych) postanowili nie zagłosować za wotum zaufania dla wójta Marcina Nikranta.

Nie pomyśleli, że mieszkańcy mogą (przez referendum o odwołanie Rady Gminy) dać im wotum niezaufania...
Przecież część z nich to radni kolejnej kadencji. Jakoś w poprzednich nie krytykowali poprzedniego wójta i klepali jego pomysły. A te, jak wiemy za bardzo rozwojowe nie były...
W wielu kwestiach atakowanie dziś wójta Nikranta za błędy i zaniechania z poprzednich kadencji to nie tylko manipulacja, ale przede wszystkim arogancja i próba zakrycia własnej niekompetencji albo, co gorsza indolencji.
Gdyby radni (ci z poprzednich kadencji), którzy mogli mieć zasadniczy wpływ na rozwój samorządu tak odnosili się do poprzedniego wójta, to dziś gmina Puck byłaby krainą mlekiem i miodem płynącą.
Przecież Adam Styn w poprzedniej kadencji pełnił funkcję przewodniczącego Rady Gminy!
Dlaczego nie przygotował odpowiednich uchwał i nie przegłosował ich dając wójtowi ustawowe polecenia na wykonanie zadań? Czy za to należy mu się nagana nieufności? [o działaniach radnego Styna w oddzielnym artykule]
Dziś krzyczą i „lamentują”... Jednoznacznie to pokazuje, że tylko tyle potrafią! Obecny wójt ma przepis na rozwój gminy, a im widocznie to mocno przeszkadza, bo w ten sposób definitywnie już stracą możliwość powrotu do władzy i być może XXI wiek wreszcie zawita do gminy Puck.
Najlepszym rozwiązaniem byłoby znalezienie przestrzeni dialogu. Do tego potrzebni są mieszkańcy, którzy angażując się w życie gminy mogliby mocniej dochodzić swoich potrzeb od radnych i bardziej gremialnie uczestniczyć w sesja rady Gminy oraz posiedzeniach komisji.
Przy czym pamiętać należy, że wotum nieufności to nie kwestia wyrażenie swojej antypatii prywatnej – to potwierdzenie kierunku rozwoju gminy.
Dlatego przy obecnym zaangażowaniu i pracy wójta Nikranta, która właśnie realizowana była w 2025 roku, należy uznać, że ci radni którzy zagłosowali przeciw wotum zaufania, są przeciw rozwojowi, nowoczesności i otwartości gminy.
To jednak następuje i tak jak w innych gminach województwa pomorskiego, gmina Puck również musi pogodzić się z tym, że wcześniej czy później (raczej wcześniej) nadejdzie ten moment, w którym rdzenni mieszkańcy nie będą już stanowić większości... Tego procesu nie da się zatrzymać!
* * *
Również sołtysowi Rekowa Górnego należy się swoista nagana nieufności. O tym jednak napiszemy w oddzielnym artykule.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu dziendobrypomorze.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz