W PRL-u o cenach większości dóbr decydowano odgórnie. Od objęcia władzy po II wojnie światowej komunistyczne władze ustalały te ceny w taki sposób, żeby zrównoważyć podaż i popyt. Ofiarami tych manipulacji padało całe społeczeństwo, ale najdotkliwiej odczuwali je robotnicy, choć w myśl rządowej propagandy PRL była krajem sprawiedliwości społecznej, a klasa robotnicza nazywana była „przewodnią siłą narodu”.