W Gdyni mamy zapaść inwestycyjną. Jedyne prace budowlane, które dziś widzimy, wynikają z decyzji podjętych w poprzedniej kadencji. Na Kaczych Bukach dokumentację projektową dla pięciu kluczowych ulic (kanalizacji deszczowej, zbiorników retencyjnych, nawierzchni i oświetlenia) zleciliśmy jako zadanie kompleksowe w poprzedniej kadencji, wiedząc że domy powstaną szybciej niż drogi, na terenach rozwojowych tak jest zawsze.