Gdynia jest w zapaści inwestycyjnej. Odejmijmy projekty, których przetargi rozstrzygnięto w poprzedniej kadencji, a minęły już dwa lata, i okaże się, że miasta mniejsze mają większe wykonania inwestycyjne, nie trzeba daleko szukać, nasi najbliżsi sąsiedzi. To nie opinia, a fakt wynikający ze sprawozdań budżetowych. Kacze Buki są tego mocnym dowodem. Planowania na przyszłość, a następnie chaos wykonania, cena braku decyzji i wszystko w jednej historii.