"W Gdyni mamy zapaść inwestycyjną. Jedyne prace budowlane, które dziś widzimy, wynikają z decyzji podjętych w poprzedniej kadencji. Na Kaczych Bukach dokumentację projektową dla pięciu kluczowych ulic (kanalizacji deszczowej, zbiorników retencyjnych, nawierzchni i oświetlenia) zleciliśmy jako zadanie kompleksowe w poprzedniej kadencji, wiedząc że domy powstaną szybciej niż drogi, na terenach rozwojowych tak jest zawsze. Ale właśnie dlatego trzeba było działać dla całego obszaru, żeby gonienie potrzeb nie zamieniło się w bezradność wobec faktów dokonanych." - radny Jakub Ubych tak rozpoczął podsumowanie spotkania mieszkańców Kaczych Buków z przedstawicielami prezydentki Aleksandry Kosiorek.
Aleksandra Kosiorek naobiecywała mieszkańcom Kaczych Buków, że będzie o nich pamiętać i na obietnicach się póki co skończyło. Coraz głośniej wybrzmiewa stwierdzenie, że zmarnowano 2 lata. Żadnych poważnych inwestycji, żadnych dróg czy rozwiązań komunikacyjnych, a mieszkańców przybywa...
"Dziś na Kaczych Bukach mieszka kilkaset rodzin. Co roku będą przybywać kolejne setki. Dzieci idą do szkoły bez chodnika i latarni. Karetka zaklinowuje się między autami na gruntowych poboczach. Autobus ZKM nie dojedzie, bo nie ma dróg. Obecnie przestaje to być problem komfortu, a staje się kwestią bezpieczeństwa.
Pozwolenie wodnoprawne uzyskiwano 27 miesięcy. Dokumenty Wód Polskich pokazują dlaczego: w sierpniu 2024 roku decyzja była gotowa. Gotowa do wydania, ale projektant, w uzgodnieniu z Urzędem Miasta, poprosił o wstrzymanie, bo zmienił się projekt. Potem przez kolejne miesiące ta sama pętla: Wydział Inwestycji nie mógł się wewnętrznie zdecydować w sprawie zbiornika retencyjnego. Wody Polskie czekały z gotową decyzją. Blokada była po gdyńskiej stronie. Trudno nie odnieść wrażenia, że wielomiesięczne przesuwanie terminu to forma odsuwania momentu, w którym trzeba podjąć prawdziwe decyzje.
Etapowanie to błąd, a nie ostrożność czy nawet zachowawczość. Jedna ulica prowadząca donikąd. Autobus, który dalej nie dojedzie, bo brakuje odcinka. Kanalizacja budowana, a potem rozkopywana pod kolejny fragment. Zamiast jednego przetargu i 15–18 miesięcy budowy to kilka przetargów i 5–7 lat chaosu. A przede wszystkim: etapowanie dzieli ludzi. Ci z pierwszego etapu dostaną drogę, ci z trzeciego będą czekać latami. Konflikty zamiast wspólnoty, która powinna łączyć mieszkańców.
Zasłanianie się węzłem w Chwaszczynie jako odpowiedź na brak chodnika i latarni jest obraźliwe. Mieszkańcy pytają o dziury przed domem, a słyszą o węźle, do którego i tak nie dojadą.
ROBYG, deweloper osiedla Foresteria, chce już wybudować ulicę Bieszczadzką. Chce i nie może, bo miasto nie wydaje uzgodnień. Deweloper gotowy zainwestować w drogę publiczną, a miasto nie potrafi mu tego umożliwić. Tracimy mieszkańców i inwestorów jednocześnie. Dla kogo jest to miasto?
Zabezpieczenie 70 mln zł w Wieloletniej Prognozie Finansowej (nie tylko części w budżecie na ten rok - na wykupy i prace budowlane). Złożenie wniosku o ZRID do końca czerwca 2026. Renegocjacja umów drogowych przed ich wygaśnięciem. Koordynator inwestycji z mandatem do rozstrzygania sporów między wydziałami, bo 27 miesięcy na jedną decyzję to nieporozumienie. I realizacja w jednym etapie: jeden przetarg, pięć ulic, kompletna infrastruktura.
Rozpoczęcie tego projektu w poprzedniej kadencji było decyzją strategiczną. Jedyną, która daje Kaczym Bukom szansę na drogi (obecnie) do 2029 roku zamiast nigdy. Teraz potrzebujemy kontynuacji, odwagi, kompetencji, a nie deklaracji... Opracowanie i scenariusze już zrobiliśmy." - trudno nie zgodzić się z radnym Ubychem, który doskonale zdiagnozował problemy mieszkańców Kaczych Buków.
Obnażył indolencję władz i kompletny brak reakcji na potrzeby mieszkańców Kaczych Buków. Każdy dzień zwłoki to coraz większe niezadowolenie i przede wszystkim degradacja tkanki miejskiej. Osiedle, które mogło stać się wizytówką, staje się miejscem, którego nazwa powinna brzmieć Kacze Błota..
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu dziendobrypomorze.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz