Przed mieszkańcami Kaczych Buków (które raczej zasługują na nazwę Kacze Błota...) spotkanie z prezydentką Aleksandrą Kosiorek 7 kwietnia br. w ratuszu. Po debacie w Wielkim Kacku nie zanosi się na jakiś przełom. Mieszkańcy pełni obaw i wątpliwości są coraz bardziej zdeterminowani i gotowi na zwarcie z władzami miasta.
Ada Ambroziak ze Stowarzyszenia Nasze Kacze Buki, które było organizatorem spotkania podsumował je i przedstawiła niezaprzeczalne fakty.

"Mówi się o rozwoju, o inwestycjach, o przyszłości. Na spotkaniu uciekano od tematu i "mydlono oczy" łącznikiem Obwodnicy Metropolitarnej. Tylko jak do niego dojechać?
Mieszkańcy Kaczych Buków nadal żyją w warunkach, które z tą „przyszłością” nie mają nic wspólnego.
Oto 3 konkretne problemy, które wymagają działania TU I TERAZ:
Miasto chwali się nowym węzłem z Obwodnicy Metropolitalnej.
Problem w tym, że ten węzeł wpada w ul. Kacze Buki – drogę piaskową, pełną dziur.
Odcinek ok. 150 m:
- brak utwardzenia
- błoto, koleiny, dziury
- brak realnej przejezdności po deszczu
Gdańsk deklaruje wykonanie drogi.
Gdynia nadal przerzuca odpowiedzialność.
A mieszkańcy?
Mają dostać węzeł, do którego… nie da się normalnie dojechać.
To nie jest rozwój.
To jest absurd.
Jak Kacze Buki skorzystają na tym węźle?
30 metrów granicy Gdańska i Gdyni, których nie da się zrobić od lat!
Brakuje niecałych 30 metrów drogi.
Tyle wystarczy, żeby:
Od 4 lat – brak działania
Brak porozumienia między gminami
Brak decyzji
Efekt?
Mieszkańcy są odcięci przez kilkadziesiąt metrów terenu.
To już nie jest problem infrastruktury.
To jest problem decyzyjności.
PKM – piękna idea, do której nie da się dotrzeć.
Miasto mówi:
Tylko jak tam dotrzeć?
Realnie:
- dotychczasowe drogi w katastrofalnym stanie, po których nie przejedzie komunikacja miejska. Drogi nieoświetlone.
Dojście pieszo: ok. 17 minut
Dojazd: ok. 4 minuty… jeśli powstanie infrastruktura
Na dziś:
To jest wizualizacja na mapie, bez pokrycia w rzeczywistości.
Mieszkańcy Kaczych Buków nie potrzebują:
Mieszkańcy potrzebują:
Jeśli masz dość czekania – daj znać w komentarzu
Bo bez nacisku – nic się nie zmieni." - podsumowała Ada Ambroziak.
"Zostawiam tu póki co post Ady Ambroziak, która wraz z Moniką Balcer i Rafałem Depczyńskim od kilku lat aktywnie działa w imieniu mieszkańców na rzecz poprawy warunków infrastruktury drogowej na Kaczych Bukach. To dzięki Nim i Radzie Dzielnicy Wielki Kack doszło do wczorajszego spotkania.
To podsumowanie najlepiej pokazuje rozdźwięk między oczekiwaniami mieszkańców a podejściem gminy do całego procesu rozwoju infrastruktury drogowej i brakiem odpowiedniej korelacji tych działań w obszarze włączenia nowego układu drogowego w zintegrowany system transportowo-komunikacyjny, oparty w dużej mierze na komunikacji zbiorowej." - napisała Anna Szpajer, radna Gdyni, udostępniając post Ady Ambroziak.
Spotkanie 26 marca nie napawa mieszkańców nadzieją. Czy rozmowa z prezydentką to zmieni? Czy raczej będzie znów kluczeniem, zawracaniem kijem Wisły i opowiadaniem komunałów, a sprawa jest dla obecnych władz niemożliwa do rozwiązania...
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu dziendobrypomorze.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz