Samorząd

Zamknij

Ubych: Kacze Buki - każdy miesiąc ma znaczenie

Mariusz Sieraczkiewicz 23:37, 29.03.2026 Aktualizacja: 23:44, 29.03.2026
Skomentuj Ubych: Kacze Buki - każdy miesiąc ma znaczenie foto Jakub Ubych - Życie Radnego Miasta #wgdyni / FB

"W Gdyni mamy zapaść inwestycyjną. Jedyne prace budowlane, które dziś widzimy, wynikają z decyzji podjętych w poprzedniej kadencji. Na Kaczych Bukach dokumentację projektową dla pięciu kluczowych ulic (kanalizacji deszczowej, zbiorników retencyjnych, nawierzchni i oświetlenia) zleciliśmy jako zadanie kompleksowe w poprzedniej kadencji, wiedząc że domy powstaną szybciej niż drogi, na terenach rozwojowych tak jest zawsze. Ale właśnie dlatego trzeba było działać dla całego obszaru, żeby gonienie potrzeb nie zamieniło się w bezradność wobec faktów dokonanych." - radny Jakub Ubych tak rozpoczął podsumowanie spotkania mieszkańców Kaczych Buków z przedstawicielami prezydentki Aleksandry Kosiorek.

A miało być tak pięknie...

Aleksandra Kosiorek naobiecywała mieszkańcom Kaczych Buków, że będzie o nich pamiętać i na obietnicach się póki co skończyło. Coraz głośniej wybrzmiewa stwierdzenie, że zmarnowano 2 lata. Żadnych poważnych inwestycji, żadnych dróg czy rozwiązań komunikacyjnych, a mieszkańców przybywa...

Ubych podsumował

"Dziś na Kaczych Bukach mieszka kilkaset rodzin. Co roku będą przybywać kolejne setki. Dzieci idą do szkoły bez chodnika i latarni. Karetka zaklinowuje się między autami na gruntowych poboczach. Autobus ZKM nie dojedzie, bo nie ma dróg. Obecnie przestaje to być problem komfortu, a staje się kwestią bezpieczeństwa.

Co się stało z dokumentacją?

Pozwolenie wodnoprawne uzyskiwano 27 miesięcy. Dokumenty Wód Polskich pokazują dlaczego: w sierpniu 2024 roku decyzja była gotowa. Gotowa do wydania, ale projektant, w uzgodnieniu z Urzędem Miasta, poprosił o wstrzymanie, bo zmienił się projekt. Potem przez kolejne miesiące ta sama pętla: Wydział Inwestycji nie mógł się wewnętrznie zdecydować w sprawie zbiornika retencyjnego. Wody Polskie czekały z gotową decyzją. Blokada była po gdyńskiej stronie. Trudno nie odnieść wrażenia, że wielomiesięczne przesuwanie terminu to forma odsuwania momentu, w którym trzeba podjąć prawdziwe decyzje.

Dlaczego nie wolno dzielić na etapy

Etapowanie to błąd, a nie ostrożność czy nawet zachowawczość. Jedna ulica prowadząca donikąd. Autobus, który dalej nie dojedzie, bo brakuje odcinka. Kanalizacja budowana, a potem rozkopywana pod kolejny fragment. Zamiast jednego przetargu i 15–18 miesięcy budowy to kilka przetargów i 5–7 lat chaosu. A przede wszystkim: etapowanie dzieli ludzi. Ci z pierwszego etapu dostaną drogę, ci z trzeciego będą czekać latami. Konflikty zamiast wspólnoty, która powinna łączyć mieszkańców.

Zadziwiające odpowiedzi, groteska uzgodnień

Zasłanianie się węzłem w Chwaszczynie jako odpowiedź na brak chodnika i latarni jest obraźliwe. Mieszkańcy pytają o dziury przed domem, a słyszą o węźle, do którego i tak nie dojadą.

ROBYG, deweloper osiedla Foresteria, chce już wybudować ulicę Bieszczadzką. Chce i nie może, bo miasto nie wydaje uzgodnień. Deweloper gotowy zainwestować w drogę publiczną, a miasto nie potrafi mu tego umożliwić. Tracimy mieszkańców i inwestorów jednocześnie. Dla kogo jest to miasto?

Co musi się wydarzyć - teraz

Zabezpieczenie 70 mln zł w Wieloletniej Prognozie Finansowej (nie tylko części w budżecie na ten rok - na wykupy i prace budowlane). Złożenie wniosku o ZRID do końca czerwca 2026. Renegocjacja umów drogowych przed ich wygaśnięciem. Koordynator inwestycji z mandatem do rozstrzygania sporów między wydziałami, bo 27 miesięcy na jedną decyzję to nieporozumienie. I realizacja w jednym etapie: jeden przetarg, pięć ulic, kompletna infrastruktura.

Rozpoczęcie tego projektu w poprzedniej kadencji było decyzją strategiczną. Jedyną, która daje Kaczym Bukom szansę na drogi (obecnie) do 2029 roku zamiast nigdy. Teraz potrzebujemy kontynuacji, odwagi, kompetencji, a nie deklaracji... Opracowanie i scenariusze już zrobiliśmy." - trudno nie zgodzić się z radnym Ubychem, który doskonale zdiagnozował problemy mieszkańców Kaczych Buków.

Obnażył indolencję władz i kompletny brak reakcji na potrzeby mieszkańców Kaczych Buków. Każdy dzień zwłoki to coraz większe niezadowolenie i przede wszystkim degradacja tkanki miejskiej. Osiedle, które mogło stać się wizytówką, staje się miejscem, którego nazwa powinna brzmieć Kacze Błota..

 

(Mariusz Sieraczkiewicz)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu dziendobrypomorze.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%