„W związku z remontem ulicy Wyszyńskiego, który polegał na położeniu nowej nawierzchni i zwężeniu ulicy z 10m na 6m (bo burmistrz Finster, doktor z Moskiewskiego Uniwersytetu Państwowego im. M.W. Łomonosowa stwierdził bezdyskusyjnie, że ulica jest za szeroka), zamontowano światła na skrzyżowaniu z ulicą Człuchowska. Aby mieszkańcy jadący wąską ulicą Wyszyńskiego mieli łatwiejszą możliwość włączyć się do ruchu na ulicy Człuchowskiej.”
- mówi Michał Gruchała ze Stowarzyszenia „Chojnice – tu bije moje serce”.
Kwestie rozwiązań drogowych w Chojnicach od lat spędzają sen z powiek mieszkańcom. Można odnieść wrażenie, że budowy i przebudowy dróg realizowane są bez jakiejkolwiek diagnozy...
Decyzje mogą zapadać na zasadzie „bo mi się tak wydaje”, co pokazuje choćby sprawa stwierdzenia, że ulica jest za szeroka.
Jakiekolwiek zwężanie ulic to uderzanie w bezpieczeństwo mieszkańców, a co za tym idzie – stymulowanie zagrożeń, przede wszystkim zwiększanie możliwości wypadków i zdarzeń z udziałem pieszych.
Oddzielną kwestią jest generowanie korków, które mogą już niebawem doprowadzić do paraliżu komunikacyjnego Chojnic.
„Więc jak to najczęściej bywa w Chojnicach zrobiono to źle i zamiast rozwiązać problem korki narastają. Najpewniejszym rozwiązaniem było rondo na niezabudowanym terenie przy Wyszyńskiego. Pan Finster nie omieszkał pochwalić się tą wspaniałą inwestycją na swoim profilu facebookowym.” - dodaje Gruchała.

To władze gminy (w tym przypadku miasta) winny zapewnić mieszkańcom optymalny stan poruszania się po mieście. Ulice powinny być tak budowane, by unikać korków i innych zagrożeń, które mogą doprowadzić zarówno do paraliżu komunikacyjnego, jak i wypadków.
„Może idąc logiką pana Finstera powinniśmy zawęzić ulice Człuchowska, „bo ma za duży ruch?” i nie będzie problemów z korkami.” - zastanawia się Michał Gruchała.
Zwężeniem ulicy nie wyeliminuje się nadmiernego ruchu samochodowego, co najwyżej zwiększy długość korka i czas stania w nim kierowców.
Najbardziej to widać w w godzinach szczytowych – około 8 rano i 15, kiedy ulice poważnie się blokują.
„Zmiana organizacji ruchu na skrzyżowaniu ulicy Wyszyńskiego z Człuchowska nie ma tylko przyczyny w remoncie ulicy Człuchowskiej. Główną przyczyną instalacji świateł na tym skrzyżowaniu jest budowa dalej kolejnej Biedronki. I tak podobne jest na ulicy Sępoleńskiej, gdzie na bardzo zakorkowanym odcinku buduje się zjazd do nowopostającego marketu Aldi. I znów jak to bywa w Chojnicach "ogon macha psem", bo miasto buduje drogi dla marketów, ale nie dla mieszkańców, a kosztem mieszkańców.” - podkreśla Gruchała.
Takie podejście jest bardzo krótkowzroczne, bo z marketów miasto dostaje tylko podatek od nieruchomości bo CIP sklepy płacą w miejscu rezydencji podatkowej. Ale może tak uczą ekonomii w Moskiewskim Uniwersytecie Państwowym im. M.W. Łomonosowa?
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu dziendobrypomorze.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz