O Estakadzie Eugeniusza Kwiatkowskiego powiedziano i napisano już wiele. Tym razem gdyński radny Jakub Ubych, lider Ruchu Społecznego Kocham Gdynię dokonał szczegółowej analizy dokumentów i działań dotyczących potencjalnej modernizacji Estakady Eugeniusza Kwiatkowskiego.
Aż strach pomyśleć, w którą stronę zmierzają prace związane z Estakadą. Widząc, co dzieje się z miejskimi inwestycjami od samego początku kadencji Aleksandry Kosiorek trzeba mieć oczy na około głowy. Awantura z modernizacją ul. Unruga, wtopa z drzewami przy obwodnicy Witomina, cyrk z terminami zamknięcia ul. Wiczlińskiej, cuda na kiju w związku z budową dróg na Kaczych Bukwach. To oczywiście wierzchołek góry lodowej...
I to co najważniejsze - projekt ma opisać inwestycję za setki milionów złotych...
"Estakada Kwiatkowskiego: projektowanie, które ma trwać 12 miesięcy (wniosek o zezwolenie na realizację)? Czy to nierealne marzenie? Przekopałem się przez dokumentację...
ZDM ogłosił przetarg na PROJEKTOWANIE rozbudowy Estakady. Pieniądze rozpisane na 3 lata:
2026 - 5 mln, 2027 - 8 mln, 2028 - 10 mln zł.
Razem 23 mln zł. Za samo projektowanie - zatem kilka pytań.
W datach i kwotach powyżej nie ma pomyłki. Całość opisana powyżej i poniżej na bazie dokumentacji i budżetu miasta.
Terminy, w które trudno uwierzyć. Komplet dokumentów do wniosku o decyzję ZRID ma powstać w… 12 miesięcy. Przypomnę, jak to wyglądało w Gdyni do tej pory:
Kacze Buki - blisko 5 lat,
Dębowa Góra - 3,5 roku,
Trzy uliczki na Pogórzu - 2,5 roku,
Wiczlińska - 2,5 roku, a decyzja od ponad roku zaskarżona.
Nie znalazłem w Gdyni inwestycji o wartości 10 mln lub większej (a tu mówimy o ok. 700 mln), w której skuteczny wniosek o ZRID złożono po 12 miesiącach. Mówimy o estakadzie, nie o uliczce osiedlowej. Wcześniej trzeba jeszcze uzyskać decyzję środowiskową i wodnoprawną.
I jeszcze wybór koncepcji, jak Estakada ma w ogóle wyglądać, nastąpi po 5 miesiącach. Te 5 miesięcy wlicza się do owych 12.
Projektant czy agencja PR? W zakresie zamówienia wykonawca ma zorganizować kilka konferencji prasowych, przygotować plakaty i materiały dla mediów.
Przypominam: to przetarg na PROJEKTOWANIE, nie na budowę. Promujemy dokumentację techniczną?
Kamienie milowe - 5 sztuk, w tym… dwa identyczne.
Wisienka na torcie: opcja na PFU.
W ramach opcji (czyli na dodatkowe zamówienie w trakcie trwania umowy) może powstać program funkcjonalno-użytkowy, czyli dokument będący podstawą przetargu w trybie "zaprojektuj i wybuduj".
Tyle że tu przecież powstaje pełny projekt. Po co więc PFU? Możliwa odpowiedź: nie wiemy, ile budowa będzie kosztować, nie wiemy, czy będą na nią pieniądze, więc na wszelki wypadek przygotujmy sobie furtkę. Efekt? Częściowo podwójna płatność za podobny zakres prac.
Co ciekawe - wymagania dotyczące promocji opisano w OPZ obszerniej niż wymagania do PFU.
Materiał merytoryczny załączony do przetargu? Opracowania, ekspertyzy i analizy… niemal w całości z poprzednich kadencji.
Estakada Kwiatkowskiego to kluczowa inwestycja dla Gdyni i nikt rozsądny nie kwestionuje potrzeby jej przebudowy. Właśnie dlatego dokumenty przetargowe powinny być realne, aby termin na konieczność zabezpieczenia środków był przewidywalny." - podsumował Jakub Ubych.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu dziendobrypomorze.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz