Debata publiczna w Gdyni po wyborach w 2024 roku stacza się na poziom rynsztoku. Liderami tego procesu są politycy związania z Koalicją Obywatelską. Bezapelacyjnym „przodownikiem” jest radny KORMiLu Jakub Żynis, który zasłynął choćby stwierdzeniami „sklej piz...ę” czy „tępa kur...o”. Kroku mu dotrzymuje dyrektor ds. Kultury i Aktywności Mieszkańców Mariusz Bzdęga, który – można odnieść wrażenie, że do inicjatyw z poprzednich kadencji podchodzi bardzo dwubiegunowo – albo je neguje albo zawłaszcza.
I tak zamiast budować przestrzeń dialogu i szukania porozumienia w istotnych dla Gdyni i jej mieszkańców sprawach sytuacja jest coraz bardziej napięta, a nieudolnie prowadzone (lub nie prowadzone, bo zaniechane) działania z kierowniczą rolą władz miasta, tylko potęgują chaos i budują coraz wyższy i szerszy mur między rządzącymi a Gdynianami i Gdyniankami.
Dlatego Piotr Szpajer zaapelował do Mariusz Bzdęgi o ostudzenie emocji i zachowanie zgodne z pozycją urzędnika miejskiego i to to na tak eksponowanym stanowisku.
„W materiale nikt nie kwestionuje, tego co działo się przez ostatnie 2 lata z tym projektem, tekst jest napisany w bardzo neutralnym tonie, tym bardziej zdziwiony jestem taką reakcją - dosyć jednak emocjonalną i to w dodatku nie z prywatnego konta tylko quasi urzędniczego, choć oczywiście niebędącego w zasobach gminy. Proponuję studzić nieco emocje, szczególnie w trosce o własny dobrostan, ale też co warto podkreślić - sprawowana funkcja publiczna wysokiego jakby nie było rangą urzędnika UM - zobowiązuje jednak do artykułowania swoich racji w mniej emocjonalnej i bardziej stonowanej formie. Każdy komentarz na tym profilu, jeśli tylko nie jest obraźliwy, nie jest ukrywany, w przeciwieństwie co do niektórych oficjalnych kanałów miejskich w mediach społecznościowych. Tym niemniej zapraszam do częstego odwiedzenia profilu Kocham Gdynię i dzielenia się swoimi opiniami.” - Piotr Szpajer podsumował zachowanie wysokiego urzędnika miejskiego Mariusza Bzdęgi, którego sposób prowadzenia rozmów z mieszkańcami i budowania relacji od miesięcy pozostawia wiele, bardzo wiele do życzenia.
„Co za bezczelny wpis. To w obecnej kadencji przygotowano projekt planistyczny, przeprowadzono konsultacje, zmieniono MPZP, opracowano Program Funkcjonalno-Użytkowy, przygotowano wniosek do Ministerstwa Sportu i pozyskano 13,5 mln zł dofinansowania na realizację inwestycji. Za to Wojciech Szczurek planował w tym miejscu jednocześnie (uwaga!) park i bosmanat, co zmusiło nam do prowadzenia wielomiesięcznych rozmów z inwestorem, zakończonych porozumieniem o którym wspomina przytoczony powyżej artykuł. Z góry proszę NIE ukrywać mojego komentarza. Czytelnicy Kocham Gdynię powinni dowiedzieć się jaka jest prawda.” - zaatakował Mariusz Bzdgęga, któremu co pokazuje rzeczywistość obca jest merytoryczne debata.
Być może wynika to z sytuacji, w jakiej znalazła się gdyńska Koalicja Obywatelska, która ma kiepskie notowania u władz regionalnych, co zapewne przełoży się na miejsca na liście kandydatów do Sejmu RP.
„Jak już Pan pisze o ukrywaniu komentarzy bardzo proszę, aby gdyńskie strony tego nie robiły...” - zaripostował Mateusz Kolera, radny Oksywia, czym pokazał praktyki miejskie, które nie mogłyby odbywać się bez przyzwolenia władzy...
Odnosząc się do kwestii budowy bosmanatu i centrum żeglarstwa Mariusz Bzdęga ma problem ze zrozumieniem, iż działania obecnej ekipy rządzącej jednoznacznie wynikają z tego, co działo się w poprzedniej kadencji. Dziś nie można by wykonać żadnego ruchu, gdyby nie ustalenia i projekty przygotowane przed 2024 rokiem, a na pewno przed wyborami samorządowymi 7 kwietnia 2024.
Może mu ktoś to wytłumaczy?
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu dziendobrypomorze.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz