„W 2026 roku wiceburmistrz Chojnic, Adam Kopczyński, hucznie ogłosił kolejną edycję tzw. budżetu obywatelskiego. Środków w puli było już jednak o niebo mniej. Poza tym po efektach pierwszej edycji – kiedy to odrzucono wiele cennych i ważnych dla Chojniczan pomysłów, często tylko z powodów osobistych animozji typu „lubię / nie lubię cię” – mieszkańcy zaproponowali łącznie tylko 19 projektów.” - informuje Michał Gruchała z Chojnickiego Dialogu.
W ostatnim czasie pojawiły się wyniki weryfikacji wniosków z tej drugiej edycji. I co się okazało? Z 19 projektów aż 11 zostało odrzuconych, a tylko 8 przeszło dalej.
Argumentacja urzędników była – mówiąc bardzo delikatnie – co najmniej niemerytoryczna.
Słyszeliśmy tłumaczenia typu:
Wnioskodawcom, których projekty zostały ocenione negatywnie, przysługuje prawo do odwołania się od decyzji o niedopuszczeniu projektu do głosowania do Burmistrza Miasta Chojnice.
„Po dwóch naborach do tzw. budżetu obywatelskiego mogę z pełną odpowiedzialnością stwierdzić: władze Chojnic mają w nosie wolę mieszkańców. Z czego to wynika? Pewnie z tego, że nie są oni mentalnie związani z naszym miastem. Burmistrz Chojnic mijającej kadencji mieszka w innym powiecie, a wiceburmistrz Kopczyński przyszedł na swoją synekurę z południa Polski.To jednak nie przeszkadza chojnickim włodarzom w przyjmowaniu coraz wyższych pensji z podatków mieszkańców, których na każdym kroku lekceważą.” - dodaje Gruchała.
Wśród odrzuconych znalazł się projekt „Poprawa bezpieczeństwa na osiedlu Bytowskim – montaż progów zwalniających na ulicach: Zapolskiej i Żeromskiego”.
W uzasadnieniu czytamy m.in.: „Ulica Żeromskiego obecnie posiada słabą konstrukcję nawierzchni, co uniemożliwia stabilne zamontowanie progów wyspowych.”
Zgodnie z ustawą o samorządzie gminnym burmistrz! I o to mamy sytuację, w której władze Chojnic przyznają się do tego, że nie potrafią odpowiednio zadbać o drogi (zresztą to problem wielu chojnickich ulic), co jednoznacznie pokazuje, że burmistrz nie radzi sobie i nie potrafi zdobyć funduszy na remonty (i budowę) dróg w mieście.
Natomiast instalowanie latarni ulicznej na ul. Kwiatowej w Chojnicach pomiędzy posesjami numer 13 a 15 to wyręczanie się budżetem obywatelskim. Oświetlenie ulic to zadanie własne gminy i to miasto powinno zapłacić za tę latarnię i to w ramach działań zleconych, a nie jako inwestycja z projektu budżetu obywatelskiego.
Jest to patologizowanie BO i przerabianie tej cennej społecznej inicjatywy na realizację obowiązkowych zadań miasta kosztem innych potrzeb mieszkańców.
I tak mamy do czynienia z kolejną przestrzenią w Chojnicach, która nie działa jak trzeba...
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu dziendobrypomorze.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz