Porażka już byłego prezydenta Krakowa zmieniła polską rzeczywistość. Zwłaszcza pod kątem funkcjonowania samorządu. Udane referendum w tak dużym mieście, jak Kraków może stać się motorem kolejnych zmian w innych miastach i gminach na terenie całego kraju. Dostrzega to Grzegorz Pogorzelski z Gdyni, który jednoznacznie ocenia obecny koalicyjny układ władzy w mieście.
"Aleksander Miszalski z Krakowa został odwołany. Naturalnie kolejny raz z rzędu rodzi to pytanie: co dalej z Gdynią?
Nikt chyba nie ma już żadnych wątpliwości, że obecne władze reprezentują ten sam zły kierunek co ich poprzednicy. Wpadki, nieudolne gaszenie pożarów, śmieszność, nierealizowanie programu, brak inwestycji, bale za publiczne pieniądze i zadłużanie miasta tylko po to, żeby te pieniądze przejeść — to największe grzechy obecnej władzy.
No dobrze, ponarzekaliśmy. Odwołać to towarzystwo się da, co wyraźnie pokazują przypadki Krakowa czy Zabrza. Najważniejsze pytanie pozostaje jednak inne: jeśli już ich odwołamy, to kogo wybrać, żeby nie popełnić tego samego błędu ponownie?
Wartościowi i kompetentni ludzie, skupieni na przyszłości naszego miasta, są wśród nas. Widać ich aktywność — mimo że nigdzie się nie dostali, nie mają miejskich posadek, mają własne prace, biznesy i rodziny, a jednak znajdują czas, by robić coś, co służy nam wszystkim i daje nadzieję na realną zmianę negatywnej trajektorii, na której znalazła się Gdynia.
Samo działanie to jednak nie wszystko. Potrzebujemy także potwierdzonych kompetencji. Finanse, nowe technologie, bezpieczeństwo i kreatywność — to cztery filary, na których musi stać Gdynia, żeby zamiast się zwijać zaczęła ponownie się rozwijać.
Wierzę w mądrość Gdynian i w to, że we właściwym momencie wybiorą nie tylko nową władzę, ale przede wszystkim nową wizję miasta. Nie szyld partyjny, lecz kompetencje. Nie przeszłość, ale przyszłość." - podkreśla Pogorzelski.
Referendum w Krakowie tak najbardziej, mimo że najpierw wybory parlamentarne, już rozpoczęło samorządową kampanię wyborczą. Według prasowych doniesień już w wielu miejscach rozpoczęły się diagnozy lokalnych samorządów, a przede wszystkim układów władzy pod kątem możliwości zorganizowania referendum.
W wielu miejscach nikt nie zdecyduje się na próbę odwołania włodarza czy rady, ale ruszą przygotowania do "odbicia" samorządów.
Włodarzom opozycja będzie patrzeć na ręce, z perspektywy działań na rzecz mieszkańców. To stwarza sytuacje, w których na światło dzienne może wyjść wiele do tej pory ukrywanych błędów czy niekompetencji.
W Gdyni po dwóch latach rządów prezydentki z Gdyńskiego Dialogu praktycznie wszystko się sypie. Obóz rządzący reagując na krytykę opozycji może nie mieć czasu na właściwe kierowanie miastem, co negatywnie może przełożyć się na poziom życia i niezadowolenie mieszkańców.
Są tacy, którzy już uważają, że w wyborach samorządowych obecny układ rządzący Gdynią polegnie...
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu dziendobrypomorze.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz