Mieszkańcy Wiczlina nie odpuszczają, nie odpuszcza również radny Jakub Ubych, który postanowił szczegółowo zdiagnozować umowę i wszelkie dokumenty związane z modernizacją ul. Wiczlińskiej. Wspominane sobotnie spotkanie całkowicie obnażyło władze miasta i ich przedstawicieli. Kompletnie nie wiedzą o co chodzi w robotach drogowych, nie znali postanowień umowy, nie potrafili ustosunkować się do wielu poruszanych kwestii...
Sprawa ul. Wiczlińskiej staje się kolejną wtopą koalicji rządzącej Gdynią (Szemiot - Kosiorek). A brak przygotowania i niekompetencja to cechy, które można śmiało przypisać do rządzących miastem.
Najlepsze w sensie najgorsze jest to, że prezydentka nie ma odwagi stanąć twarzą w twarz z mieszkańcami, tylko wysyła "umyślnych". Do spotkań dochodzi dopiero wtedy, kiedy już sprawa jest na ostrzu noża i na horyzoncie pojawia się protest przed Urzędem Miasta i wielka kampania przeciwko władzy. Tak było na Oksywiu i w przypadku Kaczych Buków.
Radny Ubych wspierając mieszkańców Wiczlina sprawdza wszystko co może mieć wpływ na realizację inwestycji.
"Przyznaję, że z każdym dniem znajduję więcej "smaczków". To co opiszę poniżej będzie już nie tylko zaskakujące, ale i niepokojące. Znów sprzeczność.
Jeszcze przed prawdziwym hitem. Spotkanie w sobotę, dalej nie ma oficjalnych komunikatów co nas czeka. Mówiliśmy o bezpieczeństwie ... a tu piesi nie mają jak przejść...
Teraz HIT. Podczas spotkania w sobotę usłyszeliśmy, że była dramatyczna zima i że wszelkie prace będą zapewne trwały do końca października (choć termin umowy mówi o połowie września). Temat zimy był wymieniany przez wiele przypadków.
Jednakże! Gdy trwa przetarg potencjalni wykonawcy mogą zadawać pytania - one z odpowiedziami są następnie publikowane i stają się rozstrzygnięciami co do warunków realizacji.
Pytanie nr 80:
Biorąc pod uwagę oczekiwania Zamawiającego co do terminu zakończenia robót podlegającemu dodatkowo kryterium oceny oferty (39-44 tygodni) oraz skomplikowany charakter inwestycji, termin rozstrzygnięcia przetargu a co za tym idzie termin rozpoczęcia prac przypadający na jesień (około 30% terminu wykonywania robót przypada na okres zimowy) w tym konieczność uzyskania decyzji na prowadzenie prac archeologicznych, konieczność przebudowy kilkuset metrów ciepłociągu (przełączenie możliwe tylko w okresie nie grzewczym) jak i gazociągu Oferent zwraca uwagę na nierealność tego kryterium i terminu. W związku z powyższym zwracamy się z prośbą o niewliczanie jak to jest w przypadku Inwestycji dla GDDKiA okresu zimowego (15 grudnia – 15 marca) do terminu realizacji zadania.
Odpowiedź Urzędu Miasta:
Zamawiający podtrzymuje terminy zawarte w treści SWZ. Roboty branży ciepłowniczej nie wymagają wykonywania prac poza okresem grzewczym.
Czyli:
Potencjalni wykonawcy widzieli zagrożenia.
Władze Miasta odpowiedzią jasno stwierdzili - pogoda nie może być powodem opóźnień (wydłużenia terminu) i aneksowania z tego powodu." - opisuje Jakub Ubych.
Zachowanie władz miasta zaczyna przybierać postać jakiegoś groteskowego spektaklu szóstej kategorii, w którym już nic nie jest śmieszne. Może ich coś jeszcze bawi, ale mieszkańców już na pewno nic.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu dziendobrypomorze.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz