"Kilka dni temu na gdyńskim chodniku przewróciła się osoba słabowidząca – członkini Polskiego Związku Niewidomych Koło w Gdyni. Powodem nie był pech ani nieuwaga. Przeszkodą były dwie hulajnogi elektryczne, porzucone na środku przejścia." - informuje Sebastian Jędrzejewski z Kocham Gdynię.
Mieszkańcy od miesięcy o tym mówią, a reakcja jest żadna. To władze miasta wydały zezwolenie na funkcjonowanie jednośladów i ich obowiązkiem jest podjęcie interwencji. Utrzymanie porządku to zadanie własne gminy wynikające z ustawy! Tym bardziej, że o zagrożeniach praktycznie wiedzą wszyscy.
W sieci wielokrotnie pojawiały się zdjęcia z "dzikiego" parkowania przede wszystkim hulajnóg.
"To nie jest incydent, a brak odpowiedzialności i kontroli nad przestrzenią publiczną, za którą wszyscy odpowiadamy, staje się coraz większym problemem. Chodnik nie jest parkingiem. Chodnik jest infrastrukturą bezpieczeństwa – dla seniorów, dla rodziców z wózkami, dla osób poruszających się na wózkach, dla osób niewidomych i słabowidzących. Każda hulajnoga rzucona w poprzek chodnika to realne zagrożenie dla zdrowia i życia człowieka.
I nie chodzi wyłącznie o hulajnogi, ponieważ coraz częściej zastawiane są również rowery MEVO – porzucane w miejscach uniemożliwiających normalne poruszanie się pieszym. To nie jest tylko "brak uwagi użytkowników", ale i brak konsekwencji skutecznej egzekucji.
Cztery lata temu w Gdyni wytyczono i oznaczono dedykowane miejsca do pozostawiania hulajnóg. Były piktogramy i strefy. Dziś porządek nie jest utrzymywany. Mamy chaos i sprzęt stoi tam, gdzie zostawi go użytkownik, a system najwyraźniej tego nie weryfikuje.
I teraz kluczowa informacja, o której się nie mówi:
KAŻDEGO UŻYTKOWNIKA HULAJNOGI MOŻNA ZIDENTYFIKOWAĆ.
Operatorzy systemów współdzielonych – Bolt, Lime, Dott, Tier – dysponują narzędziami pozwalającymi powiązać każdy porzucony pojazd z konkretną osobą. Przez to służby miejskie również mogą działać. Mimo to użytkownicy czują się bezkarni.
Przepisy są jasne i kary realne:
- Hulajnoga musi stać równolegle do zewnętrznej krawędzi chodnika, z minimum 1,5 m wolnej przestrzeni dla pieszych.
- Mandat za nieprawidłowe parkowanie pojazdu na chodniku: 100 zł.
Następnym razem może skończyć się znacznie gorzej. Niewidomy mieszkaniec Gdyni nie powinien obawiać się wyjścia z domu – z powodu czyjejś bezmyślności i miejskiej bezradności.
Gdynia ma być miastem dla wszystkich. Także dla tych, którzy nie widzą hulajnóg leżących na chodniku.
Jeżeli widzicie problem - nie bójcie się zgłaszać na służby!" - podkreśla Jędrzejewski.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu dziendobrypomorze.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz