Podczas uroczystości otwarcia w warszawskim Multikinie Złote Tarasy dyrektor festiwalu Artur Liebhart przypomniał, że w programie znalazły się pokazy filmowe, konkursy, koncerty, debaty, rozmowy. - Wszystko po to, aby w czasach chaosu, który nas ogarnął, poczuć na nowo sens, znaczenie. Aby przez wspólne przeżywanie sztuki filmu dokumentalnego poczuć na nowo wspólnotę wartości, empatii i otwartych serc. Po to właśnie jest to święto, które nazywa się Millennium Docs Against Gravity – podkreślił.
Dyrektor artystyczny Karol Piekarczyk zwrócił uwagę, że czasami reżyserzy słyszą, że nie powinni robić filmów politycznych. - Nie chcę krytykować osoby, która to powiedziała, lecz samą tezę, ponieważ słyszałem ją już wielokrotnie. Po pierwsze, nie wiem, od kiedy podstawowe prawa człowieka stały się kwestią polityczną. Nie upolityczniliśmy ich. Po drugie, sądzę, że zachodzi głębokie nieporozumienie, jeśli chodzi o sposób pracy filmowców – zwłaszcza dokumentalistów. Nie jest tak, że macie listę tematów i wybieracie: może to, może tamto. To tak nie działa. Alisa Kovalenko nie zrealizowała swojego filmu, bo miała listę i tak zdecydowała. Nakręciła go, ponieważ to jej osobista historia, ale też opowieść, którą ludzie muszą usłyszeć, rzecz o tym, że przemoc seksualna jest traktowana jak broń – zwrócił uwagę.
W trakcie uroczystości wręczono Dokumentalne Grand Prix FIPRESCI dla najlepszego filmu dokumentalnego 2025 r. Nagrodą tą doceniono „Fiume o morte!” Igora Bezinovicia – obraz poświęcony historii okupacji Rijeki w 1919 roku przez włoskiego poetę i nacjonalistę Gabriele D'Annunzia. – Ta okazja jest wyjątkowa i szczególna. Po raz pierwszy w historii Międzynarodowa Federacja Krytyków Filmowych - FIPRESCI - postanowiła przyznać nagrodę filmowi dokumentalnemu, zapoczątkowując tym samym nową tradycję. Sądzę, że gdy za kilka lat spojrzymy wstecz, na liście uhonorowanych tym wyróżnieniem znajdziemy wiele obrazów. Dla nas to zawsze będzie coś wyjątkowego, że byliśmy pierwszymi nagrodzonymi. Chciałbym podziękować FIPRESCI, organizacji o tak długiej tradycji. To wiele dla nas znaczy. Zwłaszcza dzisiaj, gdy krytycy mogą pisać recenzje, kiedykolwiek zechcą – powiedział Bezinović.
Festiwal zainaugurował pokaz „Bez końca” Michała Marczaka. Światowa premiera filmu odbyła się w styczniu 2026 r. podczas festiwalu w Sundance. Dokument śledzi losy rodziców, którzy nie wiedzą, co się stało z ich synem. „Daniel nie słyszał, jak jego 16-letni syn Krzysztof wychodzi nad ranem z domu. Nie wiedział, co zaciągnęło chłopaka na most nad Wisłą – wiedział tylko, że to tam widziano go po raz ostatni. Kamera CCTV uchwyciła go, a potem, między jednym jej obrotem a drugim, Krzysiek zniknął. Możliwości są dwie: albo skoczył do rzeki, albo ukradkiem zszedł z mostu. Od tamtej pory Daniel i jego żona Agnieszka żyją w stanie zawieszenia: między rozpaczliwą nadzieją a paraliżującym strachem. Daniel nie potrafi biernie czekać na coraz mniej prawdopodobny przełom w policyjnym śledztwie, buduje więc łódź wyposażoną w kamery i drony z zamiarem samodzielnego zbadania mrocznych głębin rzeki” – czytamy w festiwalowym opisie fabuły.
W konkursie głównym startuje 12 dokumentów. O Nagrodę Banku Millennium ubiegają się m.in. „Pieśni lasu” Vincenta Muniera, „Lis i różowy księżyc” Mehrdada Oskouei i Sorai Akhalaghi, „Kłopotliwy niedźwiedź” Gabrieli Osio Vanden i Jacka Weismana, „Moje dziecko” Maite Alberdi oraz „O czasie i wodzie” Sary Dosy. Laureata wyłoni jury w składzie syryjski reżyser i producent Talal Derki, duńska reżyserka Lea Glob, a także nominowana do Oscara producentka Jessica Hargrave. Podobnie jak w ubiegłym roku, zwycięzca Grand Prix będzie miał otwartą drogę do walki o Oscara w kategorii najlepszy pełnometrażowy film dokumentalny. MDAG znalazł się bowiem na liście festiwali kwalifikujących do nagród Amerykańskiej Akademii Filmowej.
W konkursie filmów polskich zostanie zaprezentowanych 10 obrazów. Oprócz „Bez końca” do sekcji tej zakwalifikowano m.in. „Ślady” Alisy Kovalenko, „Freak Show” Łukasza Rondudy i Filipa Pawlaka, „Ciało wojny” Małgorzaty Szumowskiej i Michała Englerta oraz „Kandydatów Śmierci” Macieja Cuske. Do kogo trafi nagroda – zadecydują dyrektorka artystyczna Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni Joanna Łapińska, dyrektor kreatywny Sheffield DocFest Raul Nino Zambrano oraz dyrektorka festiwalu DOK Leipzig Ola Staszel.
23. festiwal Millennium Docs Against Gravity potrwa do 17 maja w Warszawie, Wrocławiu, Gdyni, Poznaniu, Katowicach, Łodzi oraz Bydgoszczy. Część online odbędzie się od 19 maja do 1 czerwca. Szczegółowy program można znaleźć pod adresem: https://mdag.pl/. (PAP)
dap/ miś/
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu dziendobrypomorze.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz