Gdynia staje się miastem absurdów - z jednej strony obecne władze prowadzą drapieżną politykę likwidacji parkingów, a z drugiej coraz więcej kierowców nie szuka wolnego miejsca tylko parkuje gdzie się da, bardzo często łamiąc prawo i stwarzając zagrożenie bezpieczeństwa pieszych i innych zmotoryzowanych.
Do kuriozalnych sytuacji dochodzi od dłuższego czasu na Oksywiu Dolnym, o czym informuje radny dzielnicy Mateusz Kolera.
"Jestem mocno zaangażowany w ten temat i od dłuższego czasu w Radzie Dzielnicy działamy na rzecz konkretnych zmian i poprawy sytuacji mieszkańców." - podkreśla Kolera.
Problemem zajmują się dzielnicowi radni. Szkoda, że władze miasta tak opieszale podchodzą do sprawy i ich reakcja jest mocno opóźniona. Może muszą iść gdzieś w trampkach albo mają kolejne śniadanie biznesowe, bądź szykują się na wycieczkę do Barcelony. Jest jeszcze jedna ewentualność - myślą, który tu las wyciąć, bo tego na Oksywiu nie dało rady?
"Mamy ogromny problem w rejonie Oksywia Dolnego. Niestety stale on narasta przenosząc się również na inne części naszej dzielnicy.
Mówimy między innymi o:
Problem spowodowany jest ogromną liczbą osób przyjeżdżających samochodami na uczelnię czy do pracy w porcie czy w stoczni.
Rada Dzielnicy Oksywie regularnie zwraca uwagę na problemy w tym rejonie.
Między innymi w listopadzie odbyło się spotkanie z Wiceprezydentem Maciejem Zielonką. Ustaliliśmy, że rozwiązaniem byłoby zorganizowanie szerokich konsultacji społecznych, aby zdefiniować problemy i poszukać rozwiązania.
W grudniu wystąpiliśmy z wnioskiem o wspomniane konsultacje do Prezydent Miasta Gdyni - Aleksandra Kosiorek, które nie zostały uznane za celowe.
Złożyliśmy wniosek o zmianę organizacji ruchu zapewniającej bezpieczeństwo pieszych oraz zwiększających widoczność.
Wczoraj ponownie wystąpiliśmy z wnioskiem o przeprowadzenie konsultacji społecznych jeszcze bardziej podkreślając potrzebę dialogu.
Jednocześnie informujemy, że jesteśmy w stałym kontakcie z Strażą Miejską oraz Dzielnicowym Policji." - informuje Rada Dzielnicy Oksywie.
Sytuacja z Oksywia jednoznacznie pokazuje gdzie władze miasta mają mieszkańców, a przecie chodzi o bezpieczeństwo w ruchu drogowym. A tyle było obietnic w czasie kampanii wyborczej. I znów niestety trzeba stwierdzić, że obiecanki cacanki, a głupiemu radość.
Gdynianie dali się nabrać i wybrali najbardziej niekompetentne i aroganckie władze miasta w całej jego dotychczasowej historii. Taki szyderczy żart na setne urodziny.
Może to jakaś kara? Tylko za co? Za to, że przez prawie 100 lat Gdynia była miejscem, do którego przybywali ludzie z pomysłami i mający przepis na swoje życie, co dawało miastu rozwój i liderowanie w wielu dziedzinach na arenie ogólnopolskiej.
A teraz trwa jakaś absurdalna sytuacja stagnacji i marazmu, czy wręcz upadku i degradacji...
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu dziendobrypomorze.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz