W czwartek CBOS opublikował wyniki swojego najnowszego sondażu partyjnego. Wynika z niego, że gdyby wybory parlamentarne odbywały się w pierwszych dniach maja, udział w nich chciałoby wziąć 76,6 proc. Polaków uprawnionych do głosowania, a więc o 1 pkt proc. więcej niż w kwietniowym badaniu.
Pierwsze miejsce w sondażu zajmuje Koalicja Obywatelska z poparciem 30,8 proc. głosów. Oznacza to spadek o 1,2 pkt proc. w porównaniu z poprzednim, kwietniowym badaniem.
Na drugim miejscu znalazło się Prawo i Sprawiedliwość z poparciem 19,6 proc. - to wynik o 1,4 proc. lepszy niż w kwietniu.
Trzecie miejsce zajęła Konfederacja Wolność i Niepodległość z poparciem 15,3 proc. badanych; w porównaniu do poprzedniego badania poparcie dla tego ugrupowania wzrosło o 2,3 proc.
Na czwartej pozycja znalazła się Konfederacja Korony Polskiej z wynikiem 8,1 proc. Oznacza to spadek o 0,6 pkt proc.
W okręgu nr 26 - Gdynia - Słupsk - Chojnice (oraz Puck, Wejherowo, Lębork, Bytów, Kościerzyna, Kartuzy) wybieranych jest 14 posłów. Dziś wygląda to tak: KO - 6 mandatów, PiS - 4, PSL - 1, Polska 2050 - 1, Nowa Lewica - 1, Konfederacja - 1.
Jednak wszystko wskazuje na to, że w wyniku wyborów w 2027 roku nastąpią zmiany. Koalicja Obywatelska może zdobyć nawet 8 mandatów, PiS tylko 3, Konfederacja - 2, a Korona - 1. Pozostałe ugrupowania znajdą się poza Sejmem.
Jeśli KO przygotuje się wizerunkowo i posłucha swojego regionalnego szefa Mieczysława Struka to mówiąc kolokwialnie pozamiata. Tutaj na karuzeli wyborczej pojawiają się znane nazwiska, ale do tej pory związane z samorządem, m.in. Michał Pasieczny, obecnie burmistrz Rumi i Maciej Bonna, dziś przewodniczący Rady Miejskiej w Chojnicach. Mówi się również o Leszku Waszkiewiczu, wieloletnim staroście Powiatu Bytowskiego. Natomiast Gdynię może reprezentować Beata Koniarska, tera radna Sejmiku Województwa Pomorskiego. Swoje miejsce w sejmowych ławach powinni utrzymać: Rafał Siemaszko, Kazimierz Plocke, Zbigniew Konwiński i oczywiście Barbara Nowacka. Poważnym utrudnieniem są kwestie związane z procesem sądowym, w którym stroną jest miasto Reda. Również sytuacja w powiecie wejherowskim może mieć negatywny wpływ na wynik wyborczy. Jednak wszystko zależy od odpowiednich reakcji władz partii i ich stosunku do "bohaterów" sprawy, którą przeciwko m.in. Mateuszowi Richertowi prowadzi Kancelaria Dubois i Wspólnicy.
PiS od kilku lat trwa w permanentnym konflikcie, ale na miejsca w Sejmie mogą liczyć liderzy stron konfliktu, czyli obecni posłowie Marcin Horała i Aleksander Mrówczyński. Jeśli na liście pojawi się Marta Müller-Gajek, to najprawdopodobniej ona zdobędzie trzeci mandat, a z parlamentem pożegnają się: Dorot Arciszewska-Mielewczyk i Michał Kowalski. Dziś rywalizacja tej dwójki jest bardzo dostrzegalna, co w żaden sposób nie wpływa na ich popularność. Wręcz odwrotnie wyborcy PiSu mogą nie chcieć, by reprezentowali ich politycy, którzy swój wizerunek budują na generowaniu konfliktu.
Obecny poseł Krzysztof Szymański może być pewny swojego dalszego posłowania. Kto będzie drugim posłem Konfederacji? Już trwają przymiarki do miejsc na liście i wszystko wskazuje na to, że partia może postawić na kobietę. Trzeba jednak także mieć na uwadze to, że tak jak w wyborach w 2023 roku i teraz może pojawić się spadochroniarz i to on weźmie drugi mandat.
Zdobycie mandatu poselskiego przez kandydata Konfederacji Korony Polskiej będzie historycznym wydarzeniem na Pomorzu. Posłem z naszego okręgu prawdopodobnie zostanie Konrad Niżnik, choć to ugrupowanie może sprawić wielką niespodziankę i wprowadzić dwie osoby do Sejmu. Pod uwagę należy brać Lidię Perek i Adam Lotkowskiego.
W maju Nowa Lewica może liczyć na poparcie 4,7 proc. badanych, czyli o 1,1 pkt proc. mniej niż w kwietniowym badaniu. Zmniejszyło się także poparcie dla Partii Razem, którą poparło 3 proc. badanych (spadek o 1,9 pkt proc.). Z kolei PSL pogorszyło swoje notowania o 0,8 pkt proc., do poziomu 2,2 proc. Chęć głosowania na Polskę 2050 zadeklarowało w maju 1 proc. badanych, czyli o 0,3 pkt proc. więcej niż w kwietniu.
Zamiar zagłosowania na „inną partię” wyraziło 0,4 proc. ankietowanych. Natomiast 11,6 proc. badanych udzieliło odpowiedzi „trudno powiedzieć”.
Badanie CBOS zostało zrealizowane metodą wywiadów telefonicznych wspomaganych komputerowo (CATI – 80 proc.) oraz wywiadów internetowych (CAWI – 20 proc.) w okresie 4–6 maja 2026 roku na próbie dorosłych mieszkańców Polski (N=1000). Do danych dotyczących udziału w wyborach i preferencji partyjnych zastosowano wagę wyborczą. (PAP)
kos/ ugw/
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu dziendobrypomorze.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz