Podczas poniedziałkowej sesji Rady Miejskiej w Chojnicach wprowadzono zmiany w budżecie miasta. Jedną z istotniejszych pod względem obietnic składanych przez burmistrza mieszkańcom jest zaniechanie w tym roku budowy ul. Widokowej.
W przegłosowanej autopoprawce widnieje zapis: „Zmniejsza się plan wydatków zadania inwestycyjnego pn. „Budowa ulicy Widokowej” o kwotę - 2.950.000,00 zł”, co jest odwołaniem budowy drogi z prawdziwego zdarzenia dla mieszkańców, którzy na tę inwestycję czekają od bardzo wielu lat.
„Pogratulowałam mieszkańcom Młodzieżowej/Widokowej, bo dzięki ich determinacji i aktywności droga ma szansę zostać zrealizowana. Ale nie ufam obietnicom burmistrza. Pomimo, że RM przegłosowała wcześniej realizację tej inwestycji, burmistrz zdjął ją z budżetu. Zdjął ją także kilka lat wcześniej. Ale tym razem oskarża opozycję, że to nasza nadmierna krytyka zadłużenia miasta jest powodem przesunięcia inwestycji na przyszły rok. A tymczasem burmistrzowi potrzebne są pieniądze na realizację stadionu Kolejarza. To kłamliwe tłumaczenie, mające na celu antagonizowanie opozycji ze społecznością Chojnic.I druga sprawa - jaką mamy gwarancję, że nowy, przyszłoroczny termin realizacji tych ulic zostanie dotrzymany???” - podsumowała po sesji Marzenna Osowicka, radna miasta Chojnice.
I tak kolejny raz mamy do czynienia z brakiem realizacji obietnic, które burmistrz składał. Kolejny raz stawia go to w bardzo złym świetle, bo można postawić tezę, że tak naprawdę mieszkańców ma za nic. Najpierw obiecywał, a teraz się wycofał...
Za to podczas sesji tradycyjnie wyśmiewał wystąpienia radnych opozycyjnych, w tym również Marzenny Osowickiej.
Jednak dziś jesteśmy już w całkowicie odmiennej sytuacji niż na początku kadencji. Powstał nowy klub radnych, który tworzą: Marzenna Osowicka, Magdalena Kamińska, Zdzisław Januszewski i Kamil Kaczmarek. Ostatnia trójka to grupa radnych, których poseł PiS Aleksander Mrówczyński wyrzucił z kluby radnych Prawa i Sprawiedliwości, czym dokonał kolejnej dekompozycji partii Kaczyńskiego w rejonie chojnickim.

Dziś to co z PiSu zostało w Radzie Miejskiej to osoby, które bardzo często głosują zgodnie z wolą burmistrza Arseniusza Finstera i tak naprawdę nie są żadną opozycją, a grupką klakierów, którzy jak w commedii dell’arte autorstwa Carla Goldoniego „służą dwóm panom” - z tym, że w chojnickiej wersji - Mrówczyńskiemu i Finsterowi.
Dlatego nowy klub radnych, rzeczywiście opozycyjnych, ma szansę działać na rzecz mieszkańców i przeciwstawiać się absurdom fundowanym społeczności lokalnej przez władzę.

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu dziendobrypomorze.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz