W Polsce działa ponad 300 szpitali powiatowych. Te, które biorą udział w akcji protestacyjnej, są oflagowane, personel nosi czarne koszulki. W placówkach wiszą plakaty z hasłem: „Szpitalne łóżko poczeka, choroba nie”. Elementem akcji zaplanowanej do 24 kwietnia jest zaangażowanie personelu w uświadamianie pacjentów o kondycji służby zdrowia.
"O tym, że sytuacja jest tragiczna, nie trzeba już nikogo przekonywać. Na temat powiatowego Szpitala Specjalistycznego w Chojnicach powiedziałam już bardzo dużo. Wielokrotnie apelowałam, by zamiast dawać nagrody dyrektorowi, najwyższy czas zadbać o personel i pacjentów. Dziś widzimy, że system jest tuż przed całkowitym załamaniem. Władze powiatu nie wiadomo na co czekają. Może boją się protestować przeciwko swoim zwierzchnikom partyjnym, co przynosi wielką szkodę mieszkańcom. Odwlekana prawdziwa zmiana w służbie zdrowia w końcu doprowadzi do jej upadku. Kto wtedy weźmie odpowiedzialność? Dziwię się, że władze naszego powiatu nie wyrażają głośno słów protestu, nie kierują ich do ministra zdrowia i szefa rządu. Nie stają po stronie mieszkańców! Tak pokazują gdzie mają służbę zdrowia i pacjentów?" - podkreśla Mirosława Dalecka, radna powiatu chojnickiego.
Wiceprezes Zarządu Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych Tomasz Paczkowski powiedział we wtorek przed południem PAP, że do ponad stu biorących udział w akcji placówek zamierzają dołączyć kolejne.
Kulminacyjnym dniem protestu ma być środa, 22 kwietnia. Wówczas zaplanowano wspólną konferencję prasową Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych i Związku Powiatów Polskich dotyczącą stanu finansów placówek należących do powiatów.
OZPSP na swojej stronie „alarmuje, że obecna polityka finansowania ochrony zdrowia doprowadza (...) placówki do załamania i realnie zagraża bezpieczeństwu pacjentów”. W oświadczeniu opublikowanym przed rozpoczęciem akcji wyjaśnił, że brak rozliczeń za 2025 rok, ograniczanie finansowania nadwykonań oraz zaniżone wyceny świadczeń oznaczają, że zdecydowana większość szpitali powiatowych kończy rok stratą, a skumulowane wyniki liczone w skali kraju sięgają miliardów złotych.
W ocenie związku „szczególnie groźne są nowe zapowiedzi NFZ dotyczące ograniczenia finansowania AOS i rehabilitacji oraz zmiany zasad rozliczania badań TK, RM, gastroskopii i kolonoskopii”. To nawiązanie do wprowadzonych w kwietniu nowych zasad rozliczania tych badań diagnostycznych. Wprowadzone zostały tzw. stawki degresywne. Za każdą kolonoskopię i gastroskopię wykonaną powyżej wartości określonej w umowie Narodowy Fundusz Zdrowia płaci placówkom 60 proc. standardowej wyceny.
NFZ poinformował w poniedziałek, że rozlicza środki z placówkami medycznymi, głównie szpitalami, za nadwykonania, czyli świadczenia wykonane ponad zakontraktowany plan. „Rozliczanie nadwykonań w świadczeniach nielimitowanych, ale też w lekach w programach lekowych i w chemioterapii za 2025 r. jest praktycznie zakończone. Oddziały wojewódzkie NFZ dostały też środki na uregulowanie nadwykonań w części świadczeń limitowanych, m.in. w wentylacji mechanicznej. Płatności były możliwe dzięki dodatkowym środkom z Ministerstwa Zdrowia” - przekazał Fundusz.
Resort zdrowia we wpisie na platformie X poinformował we wtorek, że do szpitali powiatowych ze środków KPO popłynie ok. 4,2 mld zł na opiekę długoterminową, onkologię, kardiologię i cyfryzację szpitali.
„W konkursach z Funduszu Medycznego szpitale powiatowe stanowią ponad 60 proc. wszystkich beneficjentów i łącznie otrzymały lub otrzymają ponad 1,8 mld zł. Do tego ponad 1,1 mld zł z Funduszu Medycznego na konsolidację” - napisał resort.
Dodał, że „konsolidacja to w trudnych ekonomicznie czasach konkretne efekty”. „Pozwala uporządkować strukturę świadczeń, ograniczyć ich dublowanie i poprawić koordynowanie leczenia. A to wszystko przynosi efekt dla pacjenta w postaci lepszej jakości leczenia i większej dostępności świadczeń” - czytamy.
Resort zaznaczył, że przekazał do NFZ 4 mld zł z rezerwy celowej na sfinansowanie nierozliczonej części nadwykonań za 2025 rok.
We wrześniu ub. roku weszła w życie ustawa reformująca szpitalnictwo. Daje szpitalom możliwość konsolidacji oraz przeprofilowania oddziałów bez ryzyka utraty kontraktu z NFZ. Prace nad przepisami trwały kilkanaście miesięcy. Według MZ konsolidacja świadczeń przyniesie korzyści pacjentom i będzie to m.in. wyższa jakość leczenia, kompleksowa opieka, krótszy czas oczekiwania oraz lepszy dostęp do nowoczesnej diagnostyki. Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda przekazała w połowie kwietnia, że rząd przeznaczy 1,149 mld złotych na konsolidację lecznic.
MZ przekonuje, że dostosowuje system ochrony zdrowia do realiów określonych przez demografię. Zmiany wymusza także luka w finansowaniu zdrowia. W budżecie NFZ w 2026 r. (to w sumie 221 mld zł) została ona oszacowana najpierw na 23 mld zł, obecnie resort mówi o ok. 18 brakujących w tym roku miliardach zł. (PAP)
kra/ akar/ mchom/ agz/ mhr/
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu dziendobrypomorze.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz