25 stycznia przypada 81. rocznica tragicznego Marszu Śmierci, jednego z najbardziej dramatycznych wydarzeń końcowego okresu II wojny światowej, które na trwałe wpisało się w historię Gminy Żukowo oraz całego Pomorza. Był to czas niewyobrażalnego cierpienia, brutalności i śmierci, będących konsekwencją niemieckiej polityki terroru i planowego wyniszczania narodu polskiego.
Z tej okazji Burmistrz Gminy Żukowo Mariola Zmudzińska oddała hołd ofiarom Marszu Śmierci, odwiedzając miejsca pamięci związane z tragicznymi wydarzeniami z lutego 1945 roku.
– Okupacja niemiecka zabrała bardzo wiele istnień. Niemcy dążyli do wyniszczenia narodu polskiego, a Kaszuby i Pomorze były szczególnie dotkliwie doświadczone tą polityką. Marsz Śmierci jest jednym z najbardziej wstrząsających świadectw tamtych zbrodni. Pamięć o ofiarach jest naszym obowiązkiem i moralnym zobowiązaniem wobec przyszłych pokoleń – podkreśliła Burmistrz Mariola Zmudzińska.
W ramach upamiętnienia Burmistrz złożyła kwiaty i zapaliła znicz na grobie na cmentarzu w Niestępowie, gdzie spoczywają ofiary tragicznych wydarzeń związanych z Marszem Śmierci.
Znicze zapalone zostały również w innych ważnych miejscach pamięci na terenie gminy:
Mogiła ofiar Marszu Śmierci znajduje się także w Miszewie, co potwierdza skalę tragedii, jaka rozegrała się na naszej ziemi.
Z dokumentów i relacji historycznych wynika, że odcinek Marszu Śmierci pomiędzy Niestępowem a Żukowem był jednym z najtragiczniejszych. Skrajnie wycieńczeni więźniowie byli pędzeni w mrozie i głębokim śniegu, często bocznymi drogami i polami, co dodatkowo potęgowało ich cierpienie.
W relacji Jerzego Krzywickiego, cytowanej w opracowaniach IPN, czytamy: „Następny dzień – to był etap z Niestępowa do Żukowa – był najtragiczniejszym dniem naszej kolumny (…) Ludzie byli już coraz bardziej wycieńczeni, głodni, a eskorta zdenerwowana i niecierpliwa stale nas popędzała.”
Na tym odcinku Niemcy zamordowali 66 więźniów różnych narodowości – Polaków, Czechów, Jugosłowian i Rosjan.
W czasie Marszu Śmierci wielu więźniów podejmowało próby ucieczki. Pomoc niosła im ludność Kaszub, która – narażając własne życie – ukrywała zbiegów, udzielała schronienia i wsparcia. Dzięki tej postawie część więźniów przeżyła wojnę.
Poruszającym świadectwem tamtych dni jest relacja Heleny Krefty z Niestępowa, przytoczona w książce Eugeniusza Pryczkowskiego „Tu może być Twoja Śmierć”: "Już dalej nie mogli. Jeden podtrzymywał drugiego. Było okropnie zimno. (…) Od czasu do czasu ktoś leżał w rowie. Niemcy ich dobijali. Chowaliśmy ich na cmentarzu."
Obchody 81. rocznicy Marszu Śmierci są wyrazem hołdu dla ofiar niemieckich zbrodni oraz przypomnieniem o dramacie, który rozegrał się na naszej ziemi. To także zobowiązanie do pielęgnowania pamięci i przekazywania prawdy historycznej kolejnym pokoleniom.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu dziendobrypomorze.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz