W miniony czwartek, 22 stycznia, rosyjskie lotnictwo przeprowadziło – już po raz kolejny – duże ćwiczenia nad Morzem Bałtyckim. Ich kluczowym elementem był przelot bombowców Tu-22M z baz na Półwyspie Kolskim na północy Rosji (z lotniska Olenia, skąd prowadzone są m.in. naloty na Ukrainę) nad Zatokę Fińską i dalej na południe. W okolicach Petersburga przeprowadzono operację tankowania w powietrzu przez samoloty Ił-78, które wystartowały z lotniska Diagilewo w obwodzie riazańskim. Na południe od Gotlandii bombowce zawróciły na północ i wróciły na lotniska. Równolegle, w pobliżu granicy rosyjsko-białoruskiej i w przestrzeni powietrznej Białorusi, ćwiczenia realizowały rosyjskie samoloty Su-24MR (zwiadu radioelektronicznego). W związku z pojawieniem się tych maszyn w pobliżu przestrzeni powietrznej krajów NATO, do działań w ramach misji Baltic Air Policing skierowano niemieckie myśliwce Eurofighter, stacjonujące w bazie w Malborku.