O braku jakiejkolwiek sensownej strategii rozwoju i promocji turystyki Chojnic i Powiatu Chojnickiego powiedziano już bardzo wiele. Od wielu miesięcy "straszy" wyremontowany dworzec PKP, który mógłby stać się turystyczną perełką. Tym bardziej, że dla wielu nadal odwiedzających Bory Tucholskie w pamięci wracają widoki dworca pełnego życia w latach '80 i '90. Dziś niestety jest to smutny budynek, raczej omijany przez pasażerów...
O zaniedbaniach w promocji atrakcji turystycznych od lat mówi Michał Gruchała z Chojnickiego Dialogu, który jako pozarządowiec w ramach Stowarzyszenia "Chojnice - tu bije moje serce" organizuje konkursy dla dzieci i młodzieży, których celem jest również budowanie wizerunku turystycznego regionu.
Niestety Chojnice sukcesywnie staczają się po równi pochyłej w jakiś nieokreślony stan chaosu, zwątpienia i alienacji. Mieszkańcy (przede wszystkim młodzi) uciekają z miasta, przenoszą się do aglomeracji i miejsc, w których władza poważnie traktuje swoją misję i korzystając z dialogu, transparentności i jawności buduje relacje ze społecznością lokalną. W Chojnicach jest to "materiał" jak najbardziej deficytowy...
Mając obok zabytkowego dworca, piękną starówkę z charakterystycznymi schodami, władze Chojnic od lat nie potrafią tego odpowiednio wykorzystać, by zbudować markę rozpoznawalną w całej Polsce.
Piękne i zachęcające do przyjazdu Chojnice z lat '80 to już odległa przeszłość. Wszystko na to wskazuje, że by sprawa się odwróciła w mieście muszą zmienić się władze. Rządzeniem powinni zająć się osoby spoza partii politycznych, nie uwikłane w żadne partyjne układy czy zobowiązania wynikające z poleceń prezesów i przewodniczących.
Michał Gruchała wielokrotnie już sygnalizował i pokazywał, co należy zmienić i naprawić. Władze jednak wolą trwać w stagnacji...
"To jedno z większych miast w południowej części województwa pomorskiego. Jest otoczone malowniczymi miejscowościami o ogromnym potencjale turystycznym dzięki jeziorom, takim jak: Charzykowskie, Karsińskie, Witoczno (Małe i Duże Swornegacie), Niedźwiedź (Chojniczki) oraz Ostrowite.
To właśnie tutaj przebiegają popularne szlaki kajakowe rzekami Brdą i Wdą, przyciągające wielu miłośników tej formy aktywnego wypoczynku.
W regionie znajduje się również Chojnicka Marszruta – trasa rowerowa na odcinku Chojnice – Powałki – Zbeniny – Mylof – Giełdon – Czarniż – Kinice – Kosobudy – Brusy – Żabno – Męcikał o długości 42,8 km.
Potencjał jest ogromny. Częściowo istnieje już odpowiednia infrastruktura, jednak wciąż brakuje skutecznej promocji i informacji.
W 2003 roku powołano spółkę Promocja Regionu Chojnickiego Sp. z o.o., która powstała z inicjatywy trzech samorządów: Miasta Chojnice, Powiatu Chojnickiego oraz Gminy Chojnice.
W 2024 roku spółka odnotowała ponad pół miliona złotych straty. Gdzie zatem trafiają pieniądze?
Między innymi na wynagrodzenie prezesa Mariusza Palucha, którego wysokości – jak wynika z odpowiedzi na wniosek o udostępnienie informacji publicznej – spółka nie chce ujawnić.
Tracą na tym przedsiębiorcy z branży turystycznej z powiatu chojnickiego, ponieważ spółka staje się zwykłą „przepalarnią” publicznych pieniędzy.
Dobrym przykładem są Dni Chojnic, które odbyły się w dniach 26–28 czerwca 2026 roku. W piątek w parku wystąpili Bryska z zespołem oraz Andrzej Piaseczny z zespołem. Natomiast w sobotę, która powinna być najważniejszym dniem całego weekendu, zorganizowano koncert „Ciao Italia” z udziałem Thomasa Grotto i Wind Camera Orchestra.
Teoretycznie od piątku do niedzieli, w godzinach od 9.00 do 17.00, na Starym Rynku odbywał się Jarmark Świętojański. W praktyce wystawcy zakończyli handel już około godziny 13.00 w niedzielę.
Dlaczego? Ponieważ na rynku nie było atrakcji, które przyciągnęłyby mieszkańców, a ci przy okazji odwiedziliby stoiska jarmarku.
Prezes Promocji Regionu Chojnickiego, Mariusz Paluch, powiedział lokalnym mediom, że bierze odpowiedzialność za tę sytuację. Jednocześnie wspomniał o pomyśle organizacji jarmarku w formule rotacyjnej, uzależnionej od pogody. Pomysł ten może budzić skojarzenia z koncepcją „marszałka rotacyjnego”, z którą związana była Polska 2050. W czasie największej aktywności tego ugrupowania prezes pełnił funkcję koordynatora powiatowego.
Od ponad czterech lat w Chojnicach mówi się również o ustawieniu napisu „Kocham Chojnice”, który stałby się miejscem do pamiątkowych zdjęć zarówno dla mieszkańców, jak i turystów. Do dziś jednak projekt nie został zrealizowany.
Dla porównania – w położonym niedaleko Chojnic Kamieniu Krajeńskim również odbywało się święto miasta. Mimo że samo miasto liczy zaledwie 2314 mieszkańców, a cała gmina około 6500 osób (dla porównania: w Chojnicach zameldowanych jest około 35 tys. osób, a faktycznie mieszka około 37 tys.), na scenie przez trzy dni występowały znane gwiazdy:
Ponadto naprzeciwko sklepu Biedronka, tuż obok centrum miasta, ustawiono napis „Kamień Kraj.” – element małej architektury, którego mieszkańcy Chojnic wciąż nie mogą się doczekać.
Przykład niewielkiej gminy Kamień Krajeński pokazuje, że zmiana wieloletnich, zasiedziałych władz może przynieść mieszkańcom wymierne korzyści." - przedstawia Michał Gruchała z Chojnickiego Dialogu.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu dziendobrypomorze.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz