Zamknięcie ul. Wiczlińskiej nadal nie jest definitywnie uregulowane. Zewsząd płyną sprzeczne komunikaty. Władze miasta wykombinowały, że najlepiej spotkać się z mieszkańcami w swojej "twierdzy", czyli w budynku Urzędu Miasta. Termin? Środa popołudniu, kiedy cała Polska rozpoczyna kolejny długi weekend.
Jakub Ubych, radny Gdyni, dokonał kolejnego podsumowania. Jak zauważył - minął tydzień i nic nie drgnęło. Takie mamy władze miasta!
"Minął ponad tydzień tydzień od spotkania przy OSP zorganizowanego z inicjatywy p. Bartosz w sprawie ul. Wiczlińskiej. Oficjalnych informacji dalej brak, więc zbierzmy to co wiemy.
Zapisy formalne:
Umowa
Uwagi:
Co teraz:
Na koniec (tej wiadomości):
Sprawowanie władzy w mieście to odpowiedzialność. To podejmowanie trudnych, czasami niepopularnych decyzji, ale w przekonaniu, że są w danej chwili najlepsze. Tyle, że te decyzje trzeba podejmować. Dzisiaj nie ma żadnych wiążących decyzji i chyba co gorsze brak jest wiedzy i pełnego worka informacji, aby je podjąć. Czy coś może w takiej sytuacji pójść źle?
W tej sytuacji - mieszkańcy są zagubieni i poddawani emocjom. Wykonawca nie ma jak planować swoich działań (nieoficjalne informacje, że wykonawca MA TO ZROBIĆ W 2 MIESIĄCE I JUŻ) są życzeniowe i pokazują brak rozeznania o procesach przebudowy układów liniowych. Za chwilę dowiemy się, że winni utraty dofinansowania są Ci, którzy przyszli walczyć o swoje prawa i bezpieczeństwo podczas spotkania..." - podsumował Jakub Ubych.
Swoją drogą, gdyby władze Gdyni, czyli układ koalicyjny Szemiot - Kosiorek zwaliliby winę na mieszkańców, to byłby to doskonały sygnał niekompetencji, ignorancji, arogancji i przede wszystkim braku umiejętności zarządzania miastem.
Już dawno widać, że obecna kadencja jest całkowicie stracona i kolejny prezydent ze swoją administracją będzie musiał się nieźle nagimnastykować, żeby naprawić wszystko to, co obecna koalicja partoli na każdym kroku.
Jedyny plus z tego, to to, że tak zajdą mieszkańcom za skórę, że ci "wystawią im całą flotę taczek", którymi odjadą w siną dal, jak najdalej, a może jeszcze dalej, by już nigdy więcej nie otarli się nawet o substytut władzy.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu dziendobrypomorze.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz