Polaryzacja relacji władz Gdyni z lokalnym Polskim Stronnictwem Ludowych weszła już w fazę stawiania zarzutów i deklarowania posiadania odpowiednich dokumentów. Mówiąc krótko - Maciej Samsonowicz, szef gdyńskiego PSL oświadczył, że "ma kwity" na Kosiorek.
"Jako, że Gdynia zasługuje na poważne traktowanie i nie ma mojej zgody na dezinformację szerzone przez osoby publiczne, to mam pytanie:
Kto chce zobaczyć dokument jasno dowodzące, że Pani Prezydent Miasta Gdyni - Aleksandra Kosiorek stwierdza nieprawdę, pisząc o realizacji kolejnych etapów przygotowań do modernizacji Estakady Kwiatkowskiego „bez zwłoki”?
Choć uczciwie trzeba przyznać, że druga część tego samego zdania jest wyjątkowo trafna - działania gdyńskiego samorządu faktycznie odbywają się „bez pośpiechu”. A szkoda.
Umówmy się tak. Jak będzie tu duże zainteresowanie to pokażę dokumenty i każdy będzie mógł sam ocenić kto wprowadza w błąd opinię publiczną." - Samsonowicz przedstawił swoje stanowisko.
Gorycz wylana przez Macieja Samsonowicza pokazuje, że mimo konferencji prasowej zorganizowanej przez władze miasta, w której wzięli udział m.in.: Aleksandra Kosiorek (prezydentka), Tadeusz Szemiot (przewodniczący Rady Miasta Gdyni) oraz Jacek Karnowski (wiceminister w resorcie Funduszy i Polityki Regionalnej) padły pewne deklaracje i informacje na temat przetargu, to nadal należy traktować potencjalną inwestycję jako przestrzeń science fiction poruszającą się na razie w sferze "opowieści z mchu i paproci".
Na razie mowa jedynie o planowaniu, projektowaniu, wizualizacji i potrzebie przebudowy. Natomiast już w aspekcie konkretnych działań budowlanych cisza, żadnych informacji, dat, zobowiązań.
Z tego, co mówią politycy należy jednoznacznie wnioskować, że w obecnej kadencji Sejmu nie ma co spodziewać się "wbicia pierwszej łopaty". Niestety, można również odnieść wrażenie, że w całej kolejnej także...
Estakada Kwiatkowskiego funkcjonuje już na granicy wytrzymałości i jedynie natychmiastowe działania, w tym budowlane, mogą uratować sytuację. Jeśli w ciągu dwóch najbliższych lat nic nie wydarzy się i budowlańcy - drogowcy nie wejdą na plac (trasę) budowy, to należy się liczyć nawet z zawaleniem obiektu!
Komunikat Samsonowicza jest znamienny również pod kątem tego, że PSL jest przecież partią współrządzącą krajem. Dlatego upublicznienie konfliktu pokazuje, że Koalicja Obywatelska niekoniecznie zaprasza do współdecydowania działaczy ludowców, tym bardziej, że polityk jest bliskim współpracownikiem wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza.
Na niecałe półtora roku przed wyborami parlamentarnymi jest to jasny sygnał, że Koalicja Obywatelska chce zminimalizować PSL i utrzymać stan wyników badań opinii publicznej, które mówią, że partia Kosiniaka-Kamysza nie przekroczy progu wyborczego i nie znajdzie się w Sejmie. Wtedy KO będzie miało ich z głowy...
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu dziendobrypomorze.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz