Sensacyjną wiadomością zakończyła się audycja Radia Gdańsk „Strefa Samorządowa” prowadzona przez redaktorkę Joannę Stankiewicz. W czasie rozmowy, w której uczestniczyła gdyńska radna Beata Zastawna, Jakub Ubych i Marek Dudziński padło pod adresem klubu KORMiL oskarżenie o szantaż.
O tym, że w klubie radnych, który przewodzi Koalicja Obywatelska źle się dzieje mówi się już od wielu miesięcy. Padają mocne określenia zahaczające o patologię. Bo jak inaczej nazwać grupę radnych, którzy tolerują i przymykają oko na określenia typu „sklej piz...ę” czy „tepa kur...a” i nie są to wszystkie epitety używane przez członka KORMiLu radnego Jakuba Żynisa.
Zresztą w jego przypadku jest jeszcze kwestia totalnej i niewyszukanej krytyki Donalda Tuska i koalicyjnego rządu. Bardzo często dużo ostrzejsze niż określenia stosowane przez PiS czy Konfederację. A mimo tego Tadeusz Szemiot (przewodniczący Rady Miasta Gdyni i jednocześnie szef lokalnych struktur KO) i Dominik Aziewicz (przewodniczący Komisji Kultury Rady Miasta Gdyni; syn byłego posła Platformy Obywatelskiej / Koalicji Obywatelskiej Tadeusza Aziewicza) nie widzą oficjalnie nic złego w atakowaniu Tuska i wulgarnym usposobieniu radnego, który jest jedną z twarzy klubu.
W aspekcie Dominika Aziewicza, widocznie w jego odbiorze kultury mieszczą się stwierdzenia używane przez Żynisa i obecnie w Gdyni mamy format kultury wdrażany przez pryzmat „sklejane piz...y” i „tępej kur...y”. Jakie środowisko taki format kultury...
I teraz pojawia się próba przekupienia radnej Zastawnej... Powiedziała między innymi o propozycji stanowiska wiceprezydenta oraz możliwości odwołania jej z funkcji przewodniczącej Komisji Rodziny, Pomocy Społecznej i Zdrowia Rady Miasta Gdyni, gdyby nie zgodziła się na współpracę.
Czy w takiej sytuacji nie powinno dojść do wszczęcia czynności wyjaśniających, jak by nie było korupcyjnego zdarzenia, w którym proponowano coś za coś?
W tej sprawie milczą na razie wszyscy ze sfery władzy. Również radny Łukasz Strzałkowski, który reprezentując Gdyński Dialog tak mocno zawsze podkreśla kwestie transparentności, uczciwości i odpowiedzialności. Czyżby jako koalicjant KORMiLu też funkcjonuje już w przestrzeni „sklejania piz...y” i „tępej kur...y”?
* * *
W tym podniesionym politycznym ciśnieniu na światło dzienne mogą wyjść inne sytuacje, a których mówi się w Gdyni od miesięcy.
Bo przecież miało być jawnie i transparentnie...
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu dziendobrypomorze.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz