Reda nie przestaje zadziwiać absurdami i działaniami oderwanymi od funkcjonowania samorządu w oparciu o przepisy ustawy. Od miesięcy trwa walka mieszkańców o aktualny Gminny Plan Zarządzania Kryzysowego, który jak wynika z pisma organu zatwierdzającego, czyli Starosty Powiatu Wejherowskiego, na dzień 18 maja br. nadal czeka na uzupełniony.
Właśnie opublikował pismo Naczelnika Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzenia Kryzysowego Starostwa Powiatowego w Wejherowie Andrzej Papke.
"W odpowiedzi na Pana wniosek z dnia 07.05.2026r, uprzejmie informuję:
1. Gminny Plan Zarządzania Kryzysowego Gminy Miasta Reda, wpłynął do Starostwa Powiatowego w dniu 23 stycznia 2026r.
2. Gminny Plan Zarządzania Kryzysowego Gminy Miasta Reda, nie został zatwierdzony przez Starostę Wejherowskiego. Po analizie przedłożonego planu, sformułowano pisemne uwagi, o które należy uzupełnić Gminny Plan Zarządzania Kryzysowego Gminy Miasta Redy. Po uwzględnieniu uwag, wskazano o ponowne przesłanie planu w celu dokonania sprawdzenia przed jego zatwierdzeniem przez Starostę Wejherowskiego." - czytamy w piśmie.
"20.05.2026 Mateusz Richert - Burmistrz Redy podpisał z Polski Czerwony Krzyż (PCK) porozumienie dotyczące organizacji „Ćwiczeń Terenowych Pomerania 2026”. Manewry odbędą się w dniach od 10 do 14 września 2026 roku.
"Ćwiczenia mają sprawdzić gotowość służb, sprzętu i procedur w sytuacjach kryzysowych."
Zastanawiające o jakie procedury może chodzić w przypadku miasta Reda, bo na dzień 18.05.2026 nie posiadało aktualnego, zatwierdzonego Gminnego Planu Zarządzania Kryzysowego.
Nie złożyło zaktualizowanego planu z naniesionymi poprawkami do zatwierdzenia. Poprzedni zatwierdzony został 25.07.2022, czyli w zeszłej kadencji.
Zgodnie z Art. 5 pkt 3 ustawy o Zarządzaniu Kryzysowym plan powinien być aktualizowany nie rzadziej niż co 2 lata.
Czyżby nawiązanie współpracy z PCK w takim zakresie miało stwarzać pozory, że władze Redy nie zaniedbują kompletnie kwestii bezpieczeństwa?
Katarzyna Smolska będąca Radną i Ratowniczką PCK Trójmiasto informowała, że długo starała się o to, by w Redzie odbyły się takie manewry. Szkoda, że jako Przewodnicząca Komisji Bezpieczeństwa Publicznego Rady Miejskiej w Redzie nie zadbała, by tak ważny dokument jak Gminny Plan Zarządzania Kryzysowego był w Redzie aktualny.
Manewry z pewnością mają większy potencjał propagandowy, niż aktualny dokument." - podkreślił Marcin Ruszczyk.
Jeśli takie osoby jak Katarzyna Smolska mają ratować cokolwiek, to sytuacja zaczyna się coraz bardziej komplikować. Zgodnie z ustawą obowiązkiem radnej jest dbać o funkcjonowanie samorządu w granicach prawa.
To jednak, jak wiemy choćby z przykład trwającej od lat sprawy sądowej o rów melioracyjny, którego nie ma i nigdy nie było (choć władze Redy uważają inaczej i to wbrew oficjalnym stanowiskom instytucji zajmującej się urządzeniami wodnymi).
Aż strach dać chronić (i ratować) przez radną, która jako przewodnicząca Komisji Bezpieczeństwa Publicznego Rady Miejskiej w Redzie dopuszcza do sytuacji, w której mają odbyć się ćwiczenia, które mają sprawdzić gotowość służb, sprzętu i procedur w sytuacjach kryzysowych w oparciu o nieaktualny Gminny Plan Zarządzania Kryzysowego.
Jako radna, której obowiązkiem jest występować w interesie mieszkańców, najpierw powinna doprowadzić do zatwierdzenie planu, a dopiero potem spełniać swoje pragnienia.
Oddzielną kwestią jest jeszcze sfinansowanie przedsięwzięcia i udziału w tym radnej - czy będzie to działanie na majątku gminy?
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu dziendobrypomorze.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz