Na Sesji Rady Miejskiej w Chojnicach, która odbyła się 9 lutego br., przewodniczący rady Maciej Bonna zwrócił się do przedstawicielki lokalnych mediów następującymi słowami:
„...Pozwalam pani tu być i nagrywać. Nie chcę tego eskalować. Radni w trakcie swoich wypowiedzi nie chcą być nagrywani. Nie będzie mi pani dyktować. Ja powiedziałem jako przewodniczący prowadząc Policję Sesyjną o nie przemieszczanie się po Sali…”
To już grubo pojechał "prawie towarzysz" Bonna. Może nie doczytał, może mu Wajlonis nie podpowiedział, może ma problem z interpretacją polskiego prawa...
Sesje rady gminy (w tym przypadku miejskiej) są jawne i podlegają społecznej ocenie. Jako radny, a nawet przewodniczący nie może zabronić mediom relacjonowania na żywo (i nagrywania na użytek redakcji). Jego również obowiązuje prawo, nawet jeśli jest to prawo przez niego nie akceptowane.
Przypomnijmy - Maciej Bonna - syn wicemarszałka województwa pomorskiego Leszka Bonny - reprezentujący Koalicję Obywatelską (dawniej Platformę Obywatelską), zdecydował się na wprowadzenie na sesję Policji Sesyjnej.
"Sytuacja budzi zdziwienie i skłania do refleksji. Czy to ukłon w stronę własnego elektoratu? Wszak KO (i wcześniej PO) nie ukrywa sympatii wobec emerytowanych funkcjonariuszy Milicji Obywatelskiej i Służby Bezpieczeństwa – formacji, którą starsi nastolatkowie rozszyfrowywali niegdyś jako „Mogą Obić”, a Jacek Fedorowicz w kabarecie lat 80. określał mianem „Moralna Odnowa”.
Dlatego apelujemy do przewodniczącego Bonny, by czerpał pełnymi garściami z tradycji swojego ugrupowania. Może warto rozważyć powołanie Zmechanizowanych Oddziałów Policji Sesyjnej na wzór ZOMO – które starsi nastolatkowie nazywali „Zdziczałymi Oddziałami Milicji Obywatelskiej”. Idźmy dalej: stwórzmy Ochotniczą Rezerwę Policji Sesyjnej, nawiązującą do powołanej w 1946 roku ORMO, tłumaczonej potocznie jako „Oni Również Mogą Obić”.
Burmistrz oraz Rada Miejska powinni również zadbać o odpowiednie wyposażenie Policji Sesyjnej, a szczególnie samego pana Macieja Bonny. Wzywamy zatem do niezwłocznego zakupu gumowej pałki.
Wszak pałka milicjanta to dziś „Bijące serce Partii”. - podkreśla Michał Gruchała z Chojnickiego Dialogu.
Już samo mówienie o tym, że to on cokolwiek pozwala (a nie to, że to prawo mu nakazuje) jest jasnym sygnałem o posmaku dyktatury. Na razie tylko podczas sesji Rady Miejskiej w Chojnicach.
Jako radny i przewodniczący powinien najpierw szczegółowo i ze zrozumieniem zapoznać się z ustawami określającymi zasady funkcjonowania samorządu, roli, praw i obowiązków radnych, zadań związanych z kontrolą burmistrza i działań Urzędu Miejskiego oraz jednostek podległych, prawo prasowe, co to jest jawność, transparentność, informacja publiczna, wolność słowa, wolność poglądów, a przede wszystkim z Konstytucją!
Wprowadzanie Policji Sesyjnej jako narzędzia represji może oznaczać tylko jedno - radny/przewodniczący Bonna nie radzi sobie z szefowaniem i musi wspomagać się zakazami i nakazami... Czy zatem niebawem przeczytamy, że "zakazane zostało..."
Czy Bonna wprowadzi Sesyjny Stan Wojenny?
Następnym krokiem dającym panowanie nad radnymi, dziennikarzami i mieszkańcami może być Sesyjny Stan Wojenny? Władze różne mają to do siebie, że potrafią takie rozwiązania wymyślać, że ludzkie pojęcie przechodzi.
Dlatego przypominamy, również przewodniczącemu Bonnie filmowy spektakl z klasyka polskiego kina, czyli filmu "Ostatni dzwonek" w reżyserii Magdaleny Łazarkiewicz. Ta jest sporo o stanie wojennym...
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu dziendobrypomorze.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz