"Cieszę się z dzisiejszej decyzji Sejmu RP. Jednocześnie mam nadzieję, że z tej gorzkiej dla Pani wtorkowej lekcji, której wizerunkowe skutki odczuwa Pani do dziś, wyciągnie Pani właściwe wnioski na przyszłość. Bycie Prezydentem Gdyni zobowiązuje do poszanowania historii swojego miasta, szacunku dla swojego poprzednika i wzniesienia się ponad polityczne podziały, szczególnie w tak ważnych dla historii naszego miasta momentach, wreszcie do zwykłej ludzkiej przyzwoitości. Nie da się budować przyszłości Gdyni na wymazywaniu jej prawdziwej historii oraz ważnych dla niej postaci, niezależnie od ich oceny politycznej." - skomentował Piotr Szpajer.
Zachowanie władz Gdyni od wielu miesięcy pozostawia wiele do życzenia. Uroczysta sesja, która odbyła się we wtorek 10 lutego br w Teatrze Muzycznym obnażyła definitywnie małość obecnych włodarzy, którym mieszkańcy sprawili "gorzką" niespodziankę, którą musieli przełknąć. Choć sami (prezydentka Aleksandra Kosiorek i przewodniczący Tadeusz Szemiot) nie wymienili ani razy Wojciecha Szczurka (obecnego na sali), to zrobiła to ministra Barbara Nowacka, co spotkało się z owacyjnym przyjęciem większości obecnych na sali teatru.
Mimo tego, że post Kosiorek nie dotyczył urodzinowej sesji, to mieszkańcy nadal komentują jej zachowanie.
"Zachowała się Pani okropnie, pomijając Prezydenta Szczurka i 26 lat jego pracy dla Gdyni na obchodach 100-lecia. Pani przeminie, a Wojtek pozostanie w sercach gdynian."
"Może być tak wspomnieć pana Szczurka przynajmniej by wypadło."
"Swoim zachowaniem w ostatnich dniach potwierdziła Pani, że nie zasługuje na stanowisko Prezydenta Miasta! Proszę wziąć przykład od swoich Koleżanek po sąsiedzku. Tam to klasa i wzór dla Pani."
"Pani nie zostanie ponownie prezydentem miasta."
"Z przykrością stwierdzam Pani nie zasługuje na to stanowisko."
Wtorkowej wtopy nie da się odwrócić czy schować pod dywan. Zarówno Kosiorek, jak i Szemiot strzelili sobie w kolano, co już teraz - na trzy lata przed wyborami samorządowymi - daje opozycji podstawę do punktowania na każdym kroku nieudolnej władzy, którą na przykład zaskakuje permanentnie zima albo której nie trzymają się inwestycje, co już odpowiednio komentują mieszkańcy.
I tak uroczysta sesja pokazała, że "oni" są oderwani od miasta i jego mieszkańców. Wolą robota i sztuczną inteligencję...
* * *
Wcześniej posłowie odrzucili wniosek mniejszości, w którym w akapicie drugim po zdaniu pierwszym miało być dodane zdanie w brzmieniu: „Pierwsze działania na rzecz budowy portu w Gdyni podjął już w 1920 roku minister spraw wojskowych, generał Kazimierz Sosnkowski ze względu na trudności w dostawie uzbrojenia i amunicji przez Gdańsk w czasie wojny polsko-bolszewickiej”.
„Gdynia od początku swego istnienia stanowiła polskie okno na świat — materialny wyraz dążeń odrodzonej Rzeczypospolitej do nowoczesności, rozwoju gospodarczego i pełnego uczestnictwa w życiu międzynarodowym. Odzyskanie niepodległości w 1918 r., po 123 latach zaborów, nie oznaczało bowiem natychmiastowego posiadania własnych narzędzi komunikacji morskiej i handlu światowego. Brak dużego portu morskiego stanowił jedno z najpoważniejszych wyzwań młodego państwa” - przypomniano w uchwale.
Dodano, że utworzenie portu nad Bałtykiem stało się jednym z zasadniczych przedsięwzięć II Rzeczypospolitej. „W 1921 r. na terenie dawnej kaszubskiej wsi rozpoczęto budowę Tymczasowego Portu Wojennego i Schroniska dla Rybaków. Decyzja ta była wynikiem analiz i wizji specjalistów, wśród których szczególną rolę odegrał Tadeusz Wenda, główny projektant i budowniczy portu, wskazujący Gdynię jako miejsce wyjątkowo dogodne dla powstania nowoczesnego portu, zdolnego obsługiwać potrzeby zarówno wojskowe, jak i handlowe” - napisano.
Uchwała przypomina, że „już w sierpniu 1923 r. do portu w Gdyni wpłynął pierwszy oceaniczny statek handlowy, co miało znaczenie nie tylko praktyczne, lecz także symboliczne — potwierdzało trwałe włączenie Polski w morskie szlaki komunikacyjne”. „Wobec dynamicznego rozwoju portu i powstającej wokół niego zabudowy Rada Ministrów 10 lutego 1926 r. wydała rozporządzenie, na mocy którego Gdynia 4 marca 1926 r. uzyskała prawa miejskie” - podano.
Zwrócono uwagę, że w kolejnych latach tempo rozwoju miasta było bezprecedensowe. „Uruchomienie w 1930 r. pierwszej pasażerskiej linii transatlantyckiej na trasie Gdynia — Nowy Jork nadało miastu wymiar globalny. W połowie lat 30. Gdynia była największym portem przeładunkowym na Bałtyku i jednym z najnowocześniejszych portów Europy, a zarazem jednym z najbardziej wyrazistych osiągnięć gospodarczych II Rzeczypospolitej” - podkreślono.
Oceniono, że szczególne miejsce w historii Gdyni zajmuje Eugeniusz Kwiatkowski, minister przemysłu i handlu, który konsekwentnie podkreślał, że rozwój portu i Wybrzeża jest procesem całościowym, obejmującym infrastrukturę, przemysł, finanse, komunikację oraz więzi łączące Pomorze z resztą kraju. „W jego ujęciu każdy nowy element portowej rzeczywistości wzmacniał potencjał państwa i jego zdolność do samodzielnego funkcjonowania w gospodarce światowej” - napisano.
W uchwale zaznaczono, że „Gdynia była także miastem idei”. „Stefan Żeromski postrzegał dostęp Polski do morza jako konieczność nie tylko ekonomiczną, lecz również cywilizacyjną — warunek pełnego rozwoju narodowego i kulturowego. Te idee znalazły w Gdyni swoje praktyczne urzeczywistnienie, czyniąc z miasta symbol nowoczesnego myślenia o państwie” - czytamy.
W przededniu II wojny światowej Gdynia liczyła około 127 tysięcy mieszkańców. „Zajmowała ważne miejsce w kulturze, m.in. w twórczości Melchiora Wańkowicza, który widział w niej jedno z najbardziej sugestywnych świadectw energii i ambicji odrodzonej Polski. Doświadczenie wojny przyniosło miastu tragiczne straty. Po heroicznej obronie Gdyni, w której szczególnie odznaczył się płk Stanisław Dąbek, we wrześniu 1939 r. niemiecki agresor rozpoczął wysiedlanie polskiej ludności miasta, a znaczna jej część została zamordowana w Piaśnicy i Stutthofie. Gdynię przekształcono w zaplecze wojenne. Wycofujący się w 1945 r. Niemcy dokonali celowych zniszczeń infrastruktury portowej, próbując unicestwić dorobek II Rzeczypospolitej” - podkreślono.
Przypomniano, że po wojnie Gdynia została odbudowana i ponownie zajęła ważne miejsce w polskiej gospodarce morskiej. „Jej mieszkańcy dawali świadectwo przywiązania do godności pracy i wolności, czego dramatycznym symbolem stały się grudniowa rewolta 1970 r. oraz późniejsze protesty robotnicze na Wybrzeżu, dzięki którym w 1980 r. narodziła się »Solidarność«” - napisano.
Uchwała głosi, że „w 100-lecie nadania praw miejskich Gdyni Sejm Rzeczypospolitej Polskiej oddaje hołd wszystkim, którzy ją tworzyli — architektom politycznym projektu, Kaszubom, dla których była ona ziemią ojców, oraz tym, którzy do niej przybyli z różnych stron Polski i świata i współtworzyli miasto budowane dzięki wizji, pracy i zbiorowej odpowiedzialności”. „Gdynia pozostaje jednym z najtrwalszych symboli historii Polski” - zaznaczono. (PAP)
ksi/ akn/ dki/
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu dziendobrypomorze.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz