"Radny powiatowy, który nie dość, że kradł to jeszcze kłamał i do tego jego obrońcą był prywatnie radca prawny Starostwa Powiatowego w Chojnicach, będzie nadal tworzył prawo lokalne. Czy tak powinno być, że radny - kłamca i złodziej nie poniesie należytej kary za swoje czyny i nie straci mandatu radnego? Co o tym sądzicie?" - Mirosława Dalecka skomentowała decyzję sąd w sprawie radnego Eugeniusza W, któremu zasądzono jedynie grzywnę. I to nie jest powód, który może doprowadzić do unieważnienia mandatu.
Jeśli nie będzie odwołania, to radny pozostanie na swoim stanowisku i sprawa będzie definitywnie zakończona.
Sąd Rejonowy w Człuchowie 28 stycznia br. uznał radnego Eugeniusz W. za winnego złodziejstwa i okradania państwa E. właścicieli sklepu Jagódka w Debrznie, który odwiedzał jako przedstawiciel handlowy.
Wpadł podczas policyjnej zasadzki. Straty wyceniono na ok. 30 tysięcy złotych.
Sąd jednak nie skazał radnego na odsiadkę czy wydając wyrok w zawieszeniu, a jedynie nałoży kary finansowe.
* * *
W normalnym kraju taki człowiek byłby już poza gronem osób mogących reprezentować mieszkańców w Radzie Powiatu. Teraz mamy do czynienia z patologią polityczną i wyborców reprezentuje złodziej, który się przyznał do kradzieży i został obarczony przez sąd karami finansowymi.
Konkurenci dla obecnej władzy zapewne będą używać tego w czasie kampanii wyborczej. Mogą pojawić się hasła typu - "Trzymajcie się za portfele... idzie radny powiatowy!"
* * *
Demokracja w Polsce jeszcze musi dużo przepracować, by w radach zasiadali tylko uczciwi i odpowiedzialni ludzie.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu dziendobrypomorze.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz