"Zaślubiny Polski z morzem odbyły się 10 lutego 1920 roku w Pucku, symbolizując odzyskanie przez Polskę 147-kilometrowego dostępu do Bałtyku po 123 latach zaborów." - przypomina Iwona Kurecka z gdyńskiej Nowej Nadziei.
Puckie uroczystości od lat gromadzą przedstawicieli społeczności z całego Pomorza.
"W czasie mroźnej zimy 1920 roku Zatoka Pucka była zamarznięta, zupełnie, jak dziś. Gen. Józef Haller, dowódca Frontu Pomorskiego, wjechał konno na lód i wrzucił do przerębla jeden z dwóch platynowych pierścieni , które otrzymał od gdańskiej Polonii. Było to symbolicznym aktem objęcia przez Polskę morskich rubieży i miało połączyć Polskę z Bałtykiem na wieczność. Gen. Haller wspominał, że pierścień potoczył się po lodzie, a rybacy proroczo skomentowali, że „będziemy go mieli w Szczecinie”.
W 106 rocznicę tamtych wydarzeń, których oficjalne obchody symbolicznie przeniesiono na dziś, wraz z innymi reprezentantami Konfederacji w powiatów gdyńskiego, puckiego, kartuskiego i wejherowskiego, w imieniu Europoseł Ewa Zajączkowska i Posła Krzysztofa Szymańskiego, złożyliśmy kwiaty pod pomnikiem gen. Hallera.
Doniosła uroczystość odbyła się z przedstawicielami władz państwowych, samorządowych, organizacji związanych z Morzem, lokalnej społeczności, mieszkańców oraz gości.
Pięknie przypomniano radosną historię oraz uroczyście odśpiewano pieśni morskie i niepodległościowe.
Szkoda tylko, że organizatorzy nie potrafili godnie zakończyć tak zacnego wydarzenia..." - dodała Kurecka.
* * *
Obecność na uroczystościach delegacji Konfederacji pokazuje, że partia Mentzena i Bosaka zaczyna odgrywać na Pomorzu coraz większą rolę. Notowania w sondażach również dają wiele do myślenia. Polski wyborca coraz odważniej spogląda w prawą stronę, co może już za półtora roku przełożyć się na wynik głosowania w wyborach parlamentarnych.
Najważniejsze, by liderki i liderzy Konfederacji na Pomorzu dotarli do mieszkańców, a to nie jest wcale łatwe. W przypadku pomorskiego środowiska mocno pomóc może fakt, iż pojawi się coraz więcej radnych, którzy albo wstępują do Konfederacji albo publicznie deklarują poparcie. To może przekonać wyborców.
0 0
Popularność Konfederacji, a zwłaszcza partii Brauna jest zasługą kremlowskiej propagandy i bandy internetowych tolli na ich usługach. Niestety jest także wielu polskich tzw. pożytecznych idiotów, którzy to łykają i rozowszechniają, tak jak np. osoba podpisana pod powyższym pseudoartykułem.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu dziendobrypomorze.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz