Do Rady Miejskiej w Chojnicach "wkroczyła" policja sesyjna. Na podstawie samodzielnej decyzji szefa rady, skądinąd - syna wicemarszałka województwa pomorskiego. Do sprawy ustosunkowała się Marzena Osowicka, chojnicka radna.
"Niedawno wybrany przewodniczącym Rady Miejskiej - Maciej Bonna poczuł wiatr w żagle i próbuje rozstawiać po kątach przedstawicieli lokalnych mediów. Zwłaszcza dziennikarkę portalu chojnice24.
Przeszkadza mu, gdy Pani Monika Smól porusza się po sali dokumentując przebieg sesji, ale nie przeszkadza, gdy burmistrz Arseniusz Finster kursuje w tę i we w tę, co chwilę opuszczając salę, głównie po swoich wystąpieniach (dając do zrozumienia obecnym, że wszystko, co najważniejsze, zostało właśnie powiedziane).
Przewodniczący, upojony ważnością swojej funkcji, z zapałem starszaka przydziela również miejsca w przedszkolnej (sorry - ratuszowej) piaskownicy, nie pozwalając radnemu Kamilowi Kaczmarkowi stanąć przy mównicy. Ten przywilej radny Bonna zagwarantował tylko sobie, podczas inauguracyjnego przemówienia i - jak na razie - nikt, poza Kaczmarkiem, nie ośmielił się na taką uzurpację.
No cóż, proszę Państwa - INFANTYLIZACJA zachowań i AROGANCJA większości sprawującej władzę postępuje. Do czasu…" - Marzenna Osowicka, radna Chojnic skomentowała decyzję przewodniczącego Rady Miejskiej Macieja Bonny dotyczącą wdrożenie narzędzia blokowania radnych w czasie sesji.
Przypominając słowa ambasadorki Padmé wypowiedziane po oddaniu władzy senatorowi Palpatine, który potem okazał się Mrocznym Lordem Sithów znanym jako Darth Sidious, należy pamiętać, że dyktatury i tyranie rodzą się właśnie przez nadawanie przedstawicielom władzy nadzwyczajnych uprawnień.
Instytucja policji sesyjnej ma służyć zgodnie z założeniami reagowaniem na aroganckie zachowania radnych, na używanie wulgaryzmów, wrzaski, napastliwość wobec osób będących na sali czy propagowanie zachowań, które w Polsce ścigane są prawem.
Jednak podejście przewodniczącego Bonny pokazuje, że "dostał władzę i zamierzać jej używać" według własnych interpretacji.
Istotne jest to, że policja sesyjna nie ma mocy usuwania radnego z obrad, więc nowy przewodniczący Rady Miejskiej w Chojnicach może mieć problem w ograniczaniu wolności wypowiedzi radnym, kiedy ci będą w spokoju i merytorycznie występować na sesji. Jeśli przewodniczący będzie chciał im zabrać głos, to sam zacznie poruszać się w sferze nadinterpretacji, a może nawet i łamania prawa.
Reprezentuję siłę polityczną, która z wolności, demokracji i Konstytucji zrobiła sobie szmaty do wycierania (tu można sobie dodać co kto woli). Teraz mamy do czynienia z nadzwyczajnymi kompetencjami.
Już kiedyś coś podobnego przerabialiśmy...
foto Pexels / pixabay.com
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu dziendobrypomorze.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz