Związek Powiatów Polskich zaapelował o poprawę współpracy między samorządami a wojewodami. Zdaniem ZPP odpowiedzi wojewodów są zbyt ogólne i „niczego nie wyjaśniają”.
- O problemach w komunikacji powiatów z "wojewodą" mówi się już od jakiegoś czasu. Jednak oficjalnie do tej pory w powiecie bytowskim nikt nie podniósł sprawy na forum publicznym. Teraz pojawiło się oficjalne stanowisko Związku Powiatów Polskich, w którym przyrównuje się komunikację na linii samorząd powiatowy - wojewoda do "najczystszej formy urzędniczego biurokratyzmu”. Ta sytuacja pokazuje, że dobrze nie jest. Najdziwniejsze w tym jest to, że ogromnej liczbie powiatów władze sprawują ludzie związani z koalicją rządzącą krajem. I nawet oni nie potrafią się dogadać? W każdym razie w ostatnich tygodniach mamy do czynienia z jakimś chaosem związanym z potencjalną budową drogi ekspresowej Via Pomerania (Ustka – Słupsk – Chojnice – Bydgoszcz). Jedni twierdzą, że będzie, inni że nie ma w budżecie pieniędzy na tę inwestycję. I zrozum tu o co chodzi... Najgorsze w tym wszystkim jest to, że w wyniku słabej komunikacji pomiędzy powiatami a wojewodą mogą najbardziej ucierpieć gminy i ich mieszkańcy - podkreśla Witold Zajst, burmistrz Miastka poprzedniej kadencji.
Apel ZPP ma związek z korespondencją między powiatem radomskim a wojewodą mazowieckim. Powiat w ramach programu ochrony ludności kupił karetki, które chce wykorzystać w bieżącej działalności szpitali powiatowych. Urzędnicy skierowali do wojewody pytanie, czy bieżące wykorzystanie karetek na potrzeby szpitali spełnia zadania ochrony ludności.
W odpowiedzi organ nadzoru wskazał, że przekazanie karetek szpitalom powinno być zrealizowane zgodnie z: umową, ustawą o ochronie ludności i obronie cywilnej, ustawą o finansach publicznych, Programem Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej na lata 2025–2026 oraz Wojewódzkim Programem Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej rok 2025.
Zdaniem starosty odpowiedź wojewody jest „lakoniczna”, a ZPP uznał „tego typu odpowiedzi jako najczystszą formę urzędniczego biurokratyzmu”.
„Związek wyraża przekonanie, że źródłem tak zachowawczej i niejednoznacznej korespondencji jest obawa urzędników administracji rządowej przed formułowaniem jednoznacznych ocen i odpowiedzi, które w jakiś sposób mogą zostać uznane za nieprawidłowe – czy to przez inny organ, czy przez przełożonych” – napisał ZPP.
Związek podkreślił przy tym, że urzędy istnieją po to, by rozstrzygać wątpliwości i realizować polityki publiczne, a nie jedynie przytaczać podstawy prawne.
„Taki sposób komunikacji rodzi z perspektywy samorządów uzasadnioną obawę, że udzielane odpowiedzi, choć formalnie ogólnie poprawne, nie będą w przyszłości stanowiły realnej ochrony dla JST w razie ewentualnych kontroli prowadzonych przez organy nadzoru” – czytamy w stanowisku ZPP.
W związku z tą sprawą ZPP poprosił o podjęcie tego zagadnienia przez Zespołu ds. Administracji Publicznej i Bezpieczeństwa Obywateli KWRiST oraz o odniesienie się przez MSWiA do standardów udzielania przez wojewodów odpowiedzi na pytania samorządów.
mc/
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu dziendobrypomorze.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz