"Z satysfakcją odnotowuję fakt, że moje krytyczne uwagi, podobnie jak wielu innych mieszkańców zamieszczone na profilu Gdynia w komentarzach pod postem https://www.facebook.com/share/p/1DjcFAfkFv/ oraz wyrażone w moim poście https://www.facebook.com/share/p/17fkVQZM49/ o przyznanie Miastu Gdynia nagrody Złotego Lajka za najbardziej angażującą stronę miasta w Polsce, oraz pominięcie w tym samym komunikacie faktu przyznania analogicznej nagrody w kategorii za najlepszy profil radnego miasta w Polsce wiceprzewodniczącemu Rada Miasta Gdyni Jakubowi Ubychowi - za prowadzony przez niego profil Jakub Ubych - Życie Radnego Miasta #wgdyni, przyniosły zamierzony efekt." - napisał na swoim profilu Piotr Szpajer z ruchu społecznego Kocham Gdynię.
Piotr Szpajer umotywował swój wpis i nakreślił potencjalnym czytelnikom dlaczego podjął ten temat.
"W opublikowanym dziś na oficjalnej stronie Miasta - gdynia.pl materiale prasowym ukazała się na samym jego końcu krótka wzmianka o przyznaniu tej nagrody dla Jakub Ubych.
Oczywiście można przypuszczać, że gdyby nagroda powędrowała w ręce przewodniczącego Rady Miasta Gdyni lub innego radnego miejskiego reprezentującego koalicję rządzącą w Gdyni, to w materiale prasowym znalazłaby się przynajmniej wypowiedź tekstowa nagrodzonej osoby, a nie wykluczone, że też audiowizualna, a także zdjęcie statuetki oraz nagrodzonej osoby, w tym przypadku ograniczono się do absolutnego minimum.
Pamiętajmy też, że oficjalny profil społecznościowy Miasta Gdyni liczy ponad 201 tys. obserwujących, do których mogłaby dotrzeć informacja o niekwestionowanym sukcesie gdynianina oraz lubianego i cenionego trójmiejskiego samorządowca, tak więc pominięcie, a wręcz wymazanie - "wygumkowanie" w poście sukcesu Jakuba Ubycha było oczywiście zaplanowanym zamierzeniem.
Od ponad roku jesteśmy świadkiem permanentnego wymazywania w oficjalnych materiałach miejskich informacji, które wiążą się z pozytywnymi działaniami i sukcesami poprzedniej władzy, oraz osób, którym te sukcesy należy przypisać. Nie jest to postawa godna pochwały, a wręcz zasługująca na krytyczną ocenę, co zresztą ma miejsce.
Tym nie mniej chciałbym na tym zakończyć całą tę przykrą dyskusję, mając nadzieję, że właściwe wnioski zostaną wyciągnięte i nie będziemy więcej doświadczeń tego typu niskich lotów praktyk, które po prostu nie licują z rangą tego medium, które finansowane jest przypomnę ze środków publicznych, powinno być zatem rzetelne i pozbawione nacisków politycznych, niezależnie kogo publikowane treści dotyczą.
Wyrażam głęboką nadzieję, że osoby odpowiedzialne za miejskie media, w tym włodarze naszego miasta wreszcie zrozumieją, że takie działania uderzają bezpośrednie w nich samych i podważają ich wiarygodność oraz zaufanie społeczne.
Dlatego kieruję do zespołu prasowego Gdynia i gdynia.pl apel o zaprzestanie tego typu niechlubnych praktyk."
* * *
Przekonamy się o tym niebawem...
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz