Samorząd

Zamknij

Gruchała: 800 drzew, czyli trudne momenty Arseniusza Finstera

Mariusz Sieraczkiewicz/foto MG 09:27, 03.12.2024 Aktualizacja: 16:42, 25.10.2025
Skomentuj Gruchała: 800 drzew, czyli trudne momenty Arseniusza Finstera

Sprawa 800 drzew, które miasto Chojnice miało posadzić niejako pokazanie, że na przyrodzie zależy władzom, a wszystko to łączono z „awanturą” o Lasek Miejski. Przede wszystkim jednak chodzi o mało kompetentną wypowiedź zastępcy burmistrza Adam Kopczyńskiego, który albo nie wiedział albo chciał zabłysnąć na portalu społecznościowym jako wybitny obrońca swojego szefa.

Drzewa z problemem...

Problem nasadzeń drzew przy zbiorniku Sobierajczyka był odmieniany przez wszystkie możliwe przypadki i praktycznie od samego początku stał się powodem do wyśmiewania działań chojnickiego ratusza, które były niespójne i chaotyczne.

I w konsekwencji burmistrz Arseniusz Finster „znalazł” powód, który mógł mu posłużyć do tłumaczenia się z unikania Michała Gruchały, prezesa Stowarzyszenia „Chojnice – tu bije moje serce”. W swojej „radosnej twórczości” wyszukiwania podstaw do unikania kontaktów z mieszkańcami włodarz Chojnic bryluje od lat. Można powiedzieć, że to jest to, w czym jest „miszczem”.

Gruchała chciał konsultować

„W październiku 2024 postanowiłem jako przedstawiciel organizacji pozarządowej skonsultować projekt uchwały Rady Miejskiej w Chojnicach w sprawie przyjęcia programu współpracy Gminy Miejskiej Chojnice w 2025 roku z organizacjami pozarządowymi oraz z podmiotami, o których mowa w art. 3 ust. 3 ustawy z dnia 24 kwietnia 2003 r. o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie.” - informuje Michał Gruchała.

Społeczeństwo obywatelskie omija Chojnice?

Kwestie transparentności, jawności i partycypacji społecznej również od lat w Chojnicach bardzo kuleją, co pokazały sprawy z Marcinem Wałdochem i Radosławem Sawickim, które Arseniusz Finster przegrał. Stało się tak dzięki zaangażowaniu Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska.

Dziś Michał Gruchała związał się z tą organizacją strażniczą i chcący czy niechcący przypomniał burmistrzowi jego ówczesną porażkę (sprawę niebawem szczegółowo przypomnimy). Dlatego wszelkie działania Stowarzyszenie „Chojnice – tu bije moje serce” mogą być na indeksie władzy, która jak powszechnie wiadomo przegrywać nie lubi.

„Wszystkie moje wnioski zostały bezrefleksyjnie odrzucone przez Burmistrza Chojnic. Następnie na Komisji Budżetu i Rynku Pracy odbytego w dniu 8 listopada 2024 r radny Kamil Kaczmarek zapytał Finstera o tę sprawę. Ten odpowiedział:„Stowarzyszenie Tu Bije Moje Serce to znam jedną osobę z tego stowarzyszenia, to jest Pan […], z którym jesteśmy w różnych tutaj trudnych momentach w wyjaśnianiu sobie różnych rzeczy. Pan […] również potwierdza w kilku obszarach rzeczy nieprawdziwe, np. że miasto nie posadzi 800 drzew, a właśnie kończymy sadzenie 800 drzew itd., itd. Ja jestem tutaj zgodny z tym, co Państwu przedkładamy, żeby negatywnie zaopiniować te proponowane zmiany brzmienia zapisu, który Państwo analizujecie.” - przedstawia Gruchała.

I tak koło się zamyka...

Najpierw Finster ogłasza nasadzenia, potem sprawa jest odwlekana, przetarg unieważniany, bo wykonawca zrezygnował, a teraz burmistrz wyszukuje wirtualnych powodów...

Na dodatek pojawia się jeszcze rzekoma opinia instytucji państwowej!

Kopczyński nie pisał prawdy?

Dlatego postanowiłem odnieść się do nasadzeń przy zbiorniku Sobierajczyka. Wiceburmistrz Adam Kopczyński na profilu facebookowym wypowiedział się że nie można bo cytuje: „Był pomysł sadzenia wielu drzew w tym miejscu…jednakże teren należy do KOWRU, i uznaje że sadzenie drzew w tym miejscu nie jest celem publicznym… a tylko pod tym względem nam go użyczyli. Problem dość mocno złożony i jeszcze w toku…” - dodaje Michał Gruchała.

Pisaliśmy o tym, że wypowiedz pana Kopczyńskiego była albo kłamstwem albo konfabulacją, ponieważ terenem zarządza Gmina Miejska Chojnice i KOWRu nikt o ten temat w sprawie drzew nie pytał.

Ostatecznie nasadzenia wokół zbiornika Sobierajczyka zostały zrealizowane, ale kompetencje merytoryczne do wypowiadania się w mediach przez pana Adama Kopczyńskiego są wątpliwe.

„Teraz skoro sobie z panem Finsterem wyjaśniliśmy sprawę nasadzeń 800 drzew mam nadzieję, że nie będzie blokował wszystkich moich wniosków i konsultacji tylko z tego powodu, że ma ze mną jakieś „trudne momenty”. Ja wywiązałem się z jego wniosku o 800 drzew.” - podsumowuje Michał Gruchała, Prezes Stowarzyszenia "Chojnice - tu bije moje serce".

Niekompetentny Kopczyński?

I tak to jest, jak na swojego zastępcę bierze się osoba, która nie potrafi powiedzieć prawdy o stanie faktycznym, tylko ucieka się do jakichś konfabulacji i jeszcze miesza do tego instytucję państwową, podważając tym samym jej kompetencje.

A może to właśnie wiceburmistrz jest przyczyną wielu nieporozumień i rodzących się z nich konfliktów?

Może gdyby Arseniusz Fister wymienił swojego zastępcę w relacjach z mieszkańcami nastąpiłby przełom?

* * *

Posadzone drzewa przy zbiorniku Sobierajczyka

 

(Mariusz Sieraczkiewicz/foto MG)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu dziendobrypomorze.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%