"24 kwietnia 2026 roku złożyłem wniosek do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, dr. Karola Nawrockiego, z prośbą o przygotowanie aktu prawnego nowelizującego ustawę lustracyjną. Celem tej inicjatywy jest ochrona ofiar przed szykanami." - podkreśla Michał Gruchała z Chojnickiego Dialogu.
Wniosek podpisały oprócz Michała Gruchały, Mirosława Dalecka - radna Powiatu Chojnickiego, Marzenna Osowicka - Radna Miasta Chojnice.
Dokument ten został przygotowany w dużej mierze przez panią profesor Krystynę Kmiecik-Baran i stanowi odpowiedź na pojawiające się w wielu miejscach w Polsce przypadki bezpodstawnych oskarżeń o współpracę z organami Służby Bezpieczeństwa, kierowanych przeciwko osobom, które często z tym systemem walczyły.
Bardzo wymownym przykładem jest sprawa oskarżenia o współpracę wieloletniego radnego Rady Miejskiej w Chojnicach, Zdzisława Januszewskiego. Radny ten został pomówiony przez emerytowanego funkcjonariusza SB, Kazimierza P., o donoszenie na księży Kościoła katolickiego w czasie swojej pracy w stowarzyszeniu PAX.
Informację tę otrzymał burmistrz Arseniusz Finster, który uznał, że jest zobligowany do złożenia doniesienia do IPN. Należy jednak zaznaczyć, że radny Januszewski nie figuruje w żadnych spisach ani rejestrach jako tajny współpracownik i nigdy nie nadano mu pseudonimu.
"W związku z tą sytuacją poprosiłem panią profesor Krystynę Kmiecik-Baran o pomoc w sformułowaniu listu do Prezydenta RP z postulatem naprawy ustawy o IPN. 24 kwietnia złożyłem ten dokument w Kancelarii Prezydenta RP. Mam nadzieję, że działanie to przyczyni się do zakończenia procederu wykorzystywania „teczek” przeciwko uczciwym Polakom i bohaterom." - dodaje Gruchała.
* * *
Szanowny Panie Prezydencie,
mamy 2026 rok -37 lat od Okrągłego Stołu i pierwszych, częściowo wolnych wyborów, a nadal w przestrzeni publicznej pojawiają się bezpodstawne pomówienia osób o współpracę z SB/UB.
Taka sytuacja pojawiła się w ostatnim czasie w naszym rodzinnym mieście Chojnice. Burmistrz Chojnic Arseniusz Finster na podstawie donosu od emerytowanego funkcjonariusza Służby Bezpieczeństwa postanowił zakwestionować dobre imię wieloletniego radnego Zdzisława Januszewskiego.
Zwracamy się z prośbą o przygotowanie aktu prawnego, który poprawi ustawę lustracyjną IPN, aby ofiary nie były szykanowane.
Ustawa lustracyjna (w Polsce głównie kojarzona z regulacjami z lat 1997–2006) miała na celu ujawnienie współpracy z komunistycznymi służbami bezpieczeństwa (np. SB). Jednak bywa krytykowana jako krzywdząca wobec osób, które same były ofiarami systemu. Oto dlaczego:
1. Brak rozróżnienia między ofiarą a współpracownikiem
Ustawa opiera się na dokumentach wytworzonych przez służby bezpieczeństwa, które to dokumenty:
W rezultacie: osoba szantażowana, zmuszana lub zastraszana jest traktowana tak samo jak świadomy współpracownik.
2. Ignorowanie kontekstu przymusu
W systemie komunistycznym wiele osób podpisywało zobowiązania do współpracy:
Ustawa nie uwzględnia stopnia przymusu, przez co: ofiary systemu były wtórnie karane za sytuacje, na które nie miały realnego wpływu.
3. Odpowiedzialność oparta na dokumentach służb jest fałszywym założeniem
Kluczowym dowodem o współpracy są materiały SB, które:
Wielką niesprawiedliwością jest to, że ciężar dowodu spada na osobę oskarżoną(po kilkudziesięciu latach wielu świadków po prostu nie żyje albo nie są dostępniz różnych powodów). Ciężar dowodów nie powinien spoczywać na osobie prześladowanej przez reżim komunistyczny, lecz na osobie/instytucji skarżąceji jedynym dowodem nie powinny to być twórcze wypociny aparatu komunistycznej represji.
Samo oskarżenie o współpracę może być obecnie wykorzystywane do niszczenia reputacji człowieka, który wcześniej był krzywdzony przez komunistyczny aparat represji. Ludzie nawet po uniewinnieniu pozostają w cieniu podejrzeń.
Dla osób wcześniej represjonowanych jest to szczególnie dotkliwe.
Istniejąca Ustawa o lustracji, prowadzi do wtórnej niesprawiedliwości. Osoby, które były inwigilowane, prześladowane lub złamane przez system, mogły po latach zostać publicznie napiętnowane, potraktowane jak sprawcy, a nie ofiary.
Co można zmienić w ustawie lustracyjnej IPN, aby ofiary nie były szykanowane:
Obecnie kluczowe jest, czy ktoś współpracował, ale powinno być równie ważne:
Możliwa zmiana:
To pozwoliłoby uniknąć wrzucania wszystkich do jednego worka.
Zmiana ciężaru dowodu
Dziś często osoba lustrowana musi się bronić przed dokumentami SB.
Możliwa zmiana:
Krytyczna ocena dokumentów SB
Akta służb bezpieczeństwa PRL nie są neutralnym źródłem.
Możliwa zmiana:
Ochrona osób pokrzywdzonych
Osoby represjonowane powinny mieć silniejszy status prawny.
Możliwa zmiana:
Uwzględnienie kontekstu historycznego
System PRL opierał się na presji, strachu i przemocy.
Możliwa zmiana:
Ograniczenie automatycznych sankcji
Sankcje nie powinny być „z automatu”.
Możliwa zmiana:
Prawo do pełnej obrony
Osoby lustrowane często mają ograniczone możliwości obrony.
Możliwa zmiana:
Zmiana filozofii lustracji
Z „karania” na „wyjaśnianie”.
Możliwa zmiana:
* większy nacisk na:
Podsumowanie
Najważniejsza zmiana to przesunięcie akcentu z prostego pytania:„czy współpracował?” na bardziej sprawiedliwe: „czy współpracował dobrowolniei świadomie?”
Dzięki temu osoby, które były:
Wniosek
Największy problem nie polegał na samej idei lustracji, tylko na tym, że:system nie zawsze potrafił odróżnić uwikłanie pod presją od świadomej współpracy.
Mirosława Dalecka
Marzenna Osowicka
Michał Gruchała
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu dziendobrypomorze.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz