Wiceburmistrz Rumi Ariel Sinicki podkreślił, że dodatkowe „i” w nazwie miasta jest „jak niechciany gość, którego nikt nie zapraszał, a ciągle się pcha”. „Czas najwyższy, by cała Polska dowiedziała się, jak poprawnie pisać o naszym mieście” - zaznaczył.