Kaszuby, Kociewie, Powiśle, Słupskie

Zamknij

Wieloryb znaleziony na plaży w rezerwacie Mewia Łacha zostanie zutylizowany

PAP 17:28, 10.05.2026 Aktualizacja: 17:38, 10.05.2026
Skomentuj Wieloryb znaleziony na plaży w rezerwacie Mewia Łacha zostanie zutylizowany foto Dom Morświna / FB

Jak przekazała PAP Kierzkowska, od poniedziałku oceniana będzie możliwość podjęcia martwego walenia od strony wody. – W zależności od tej oceny oraz warunków pogodowych podejmowane będą działania - jutro lub w kolejnych dniach – zaznaczyła.

Jednocześnie poinformowała, że następnie wieloryb zostanie przekazany do utylizacji. Dodała, że pobrane w niedzielę próbki z ciała zwierzęcia zostały zabezpieczone.

– Pobraliśmy fragment ciała do badań DNA. Głównie chodzi o określenie w stu procentach, z jakim gatunkiem mamy do czynienia – powiedział PAP w niedzielę Jan Wilkanowski z Błękitnego Patrolu WWF.

Według wstępnych hipotez może to być przedstawiciel fiszbinowców – grupy waleni żywiących się planktonem i drobnymi rybami. Jak podkreślił Wilkanowski, takie zwierzęta nie występują naturalnie w Bałtyku i trafiają tu jedynie przypadkowo, najczęściej przez Cieśniny Duńskie. Dodał, że jedynym gatunkiem waleni żyjącym w Bałtyku są morświny.

Podał, że ze względu na zaawansowany rozkład ciała nie można ocenić, co mogło być przyczyną śmierci tego ssaka. – Nawet jeśli posiada jakieś uszkodzenia, nie da się określić, czy powstały przed śmiercią, czy już po niej – wyjaśnił.

Służby przestrzegają przed wchodzeniem na teren rezerwatu, który objęty jest ścisłą ochroną przyrodniczą, szczególnie w okresie lęgowym ptaków. Dostęp do miejsca znaleziska jest niemożliwy dla osób postronnych, a wejście na ten teren wymaga specjalnych zezwoleń. – Pojawienie się człowieka w tym rejonie jest zakazane. Każda ingerencja może wyrządzić szkody w przyrodzie – podkreślił Wilkanowski.

Wieloryb został zauważony w sobotę na terenie rezerwatu Mewia Łacha przy ujściu Wisły przez strażnika pełniącego dyżur na tym obszarze. Zaobserwowali go także uczestnicy rejsów turystycznych organizowanych w celu obserwacji fok.

Martwe zwierzę o długości około 5 metrów mogło dryfować w Bałtyku od kilku tygodni, zanim zostało wyrzucone na brzeg.

O działaniach związanych z zabezpieczeniem i dalszym losem szczątków walenia decydują właściwe służby, w tym Urząd Morski w Gdyni, Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska oraz Stacja Morska w Helu. (PAP)

 

anm/ akar/

 

(PAP)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu dziendobrypomorze.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%