Radosna twórczość kreatorów tekstów pojawiających się w przestrzeni samorządu redzkiego już nikogo nie dziwi. Jak mawiał klasyk: "Jedni piszą, innym dają..." W każdym razie burmistrz Mateusz Richert musiał już kilka razy pogodzić się ze skargami na siebie, gdyż Rada Miejska w Redzie uznała je za zasadne.
Okazuje się, że treści pojawiające się w oficjalnych dokumentach i opracowaniach samorządu Redy mogą sobie przeczyć. Zresztą to również nie nowość. Obecny włodarz przejął po poprzedniku zakłamywanie rzeczywistości, tworzenie faktów, które nigdy nie miały miejsca i przede wszystkim "chowanie" dokumentów, które na światło dzienne wychodzą dopiero po interwencjach sądu! Przypomnijmy, że cały czas trwa sprawa sądowa dotyczące mitycznego rowu melioracyjnego na jednej z działek przy ul. Rzecznej w Redzie. Oczywiście rowu żadnego nie ma i nigdy nie było!
Tym razem Marcin Ruszczyk wykrył kolejny absurd informacyjny zafundowany przez redzki ratusz. Chodzi o ilość mieszkańców. 4 tysiące różnicy w dwóch różnych przekazach opublikowanych przez Redę.
"Dziś pojawił się na profilu Reda post z cyklu "Reda z archiwum".
Zgodnie z jego treścią wg danych GUS w Redzie mieszka ponad 29 tysięcy mieszkańców.
W opublikowanym na BIP miasta 15.05.2026 dokumencie o tytule "Raport o stanie Gminy 2025" napisano "Na koniec 2025 roku liczba mieszkańców wyniosła 25.238 osób". Jako źródło podano dane własne (nie mylić z wyssane) UM w Redzie.
Różnica wynosi niemal 15% względem danych urzędu.
Wbrew pozorom jest to istotna informacja choćby w zakresie zarządzania kryzysowego, które nie jest domeną burmistrza Redy. Przez cały rok 2025 Reda nie miała ani przez jeden dzień aktualnego, zatwierdzonego Gminnego Planu Zarządzania Kryzysowego." - podsumował Ruszczyk.
Jeśli ten sam urząd generuje dwie różne oficjalne treści dotyczące tego samego tematu, to jedna z nich musi być nieprawdziwa, kłamliwa i wprowadzająca odbiorców w błąd.
Nie powinno to już nikogo dziwić... Władze Redy mają to do siebie, że ciężko im w ogóle posługiwać się prawdą. Na przestrzeni miniony dwóch lat było już tyle wpadek burmistrza, że szkoda czasu na liczenie. W każdym razie skargi uznane zasadne winny dać mieszkańcom powód do zastanowienia się nad tym, co zrobili złego, że dziś muszą pokutować?
Porażka z próbą aneksji Rekowa Górnego i sprawa rowu, którego nie ma i nigdy nie było to wierzchołek góry lodowej. A w drugim przypadku może on kosztować mieszkańców zbyt wiele. Przez kilka lat w Redzie może nie dojść do żadnej poważnej inwestycji, gdyż nie będzie na to funduszy...
Może te tajemnicze 4 tysiące mieszkańców znajdzie rozwiązanie na zbliżający się armagedon?


Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu dziendobrypomorze.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz