"Poród jest jednym z najintymniejszych momentów w życiu kobiety. To moment, na który przygotowujemy się czasem przez niemal cały okres ciąży, ale czasem kobiety już dużo wcześniej mają swoją projekcję, jak ten moment powinien wyglądać." - podkreśla Iwona Kurecka z Nowej Nadziei.
Zamykanie porodówek od kilkunastu tygodni wyzwala emocje w całym kraju. Również na Pomorzu zrobiło się głośno o likwidacji tego oddziału w Szpitalu Miejskim w Miastku, który od początku obecnej kadencji samorządu słynie ze zmian prezesów i rad nadzorczych. Jednak dla pacjentów jest coraz mniejsza oferta lecznicza. Obecna prezes, mimo tego, że jak wracała do placówki opowiadała niestworzone historie, również poległa na przestrzeni utrzymania oddziału położniczego.
"To zarazem jest z najważniejszych i najtrudniejszych momentów. Przebieg pierwszego porodu często determinuje, czy kobieta zdecyduje się na kolejne dziecko. To również jeden z tych momentów, których nigdy do końca nie można przewidzieć. Nigdy nie wiadomo, czy akcja porodowa nie zacznie się wcześniej i po drodze nie wystąpią komplikacje. Dlatego warunki porodu i opieka okołoporodowa są tak istotne.
Oczywistym jest, że kiedyś nie było porodówek, dzieci rodziły się w domu i ludzie jakoś żyli. Nawet dziś grupa miłośników porodów domowych stałe rośnie. To cudowne, jeśli nie ma komplikacji. Ale kiedyś też nie było inkubatorów i dzieci, które były w stanie przeżyć, żyły, a te, które nie... Mamy jednak XXI wiek i przy obecnym stanie medycyny i technologii mamy również prawo mieć większe oczekiwania.
Optymalizacja kosztów jest niezbędnym elementem funkcjonowania każdego przedsiębiorstwa, również szpitala. Nie można utrzymywać oddziałów, jeśli nie są używane, a ich miejsce i zasoby są potrzebne dla innych celów. Ale jest różnica pomiędzy gospodarnością a rodzeniem na SOR, zwłaszcza, że poród potrafi trwać wiele godzin.
Skoro mocno zadłużone szpitale mogą zamykać nierentowne porodówki i mają wręcz dostawać bonusy za zamknięte oddziały, nie spodziewajmy się, że nagle zaczną inwestować w tworzenie przytulnych i wygodnych pokoi porodowych. Dystans do miejsca narodzin nowego członka rodziny też nie jest bez znaczenia.
Czy ktokolwiek to w ogólne koordynuje? Patrząc na zamknięte wszystkie porodówki w Bieszczadach, na zamkniętą porodówkę w Miastku (woj. pomorskie, pow. bytowski) i 2 tys porodów rocznie w pobliskich Kartuzach, chyba nie bardzo.
I właśnie ten chaos organizacyjny i zagrożenie dla kobiet i ich dzieci w tym kluczowym momencie życia, to jest prawdziwe PIEKŁO KOBIET!
Bezpieczeństwo kobiet, nie jedno ma oblicze. Wszystkie chcemy być bezpieczne, zwłaszcza w tak krytycznych momentach."
Biorąc pod uwagę stan polskiej służby zdrowia nie należy się spodziewać cudów. Najbliższe lata to może być czas, w którym degradacja części szpitali będzie postępować. I nie tylko porodówki będą zamykane, ale organy prowadzące licząc pieniądze będą do placówek podchodzić komercyjnie i likwidować nierentowne oddziały.
Tylko interwencja państwa i wyłączenie szpitali ze sfery zysków, z jednoczesną dotacją na funkcjonowanie koniecznej liczby oddziałów jest szansą na uratowanie polskiej służby zdrowia zanim ta nie upadnie całkowicie...
foto wavebreakmedia_micro / freepik.com
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu dziendobrypomorze.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz