Nowa tabliczka, która pojawiła się przy wiadukcie nad ulicą Kaszubską w Miastku ma rzekomo rozwiązać problem zbyt wąskiego chodnika po obu stronach jezdni...
„Problem przejścia dla pieszych można rozwiązać bez większych problemów. Tylko problem w tym, dlaczego jest problem?
Może zabrakło odpowiedniej komunikacji władzy lokalnej z powiatową. Dialog i dobra wola powinna tu zawitać w ramach wspólnoty samorządowej jaką reprezentują władze. Może przedstawienie tematu pod względem bezpieczeństwa na tym odcinku nie było odpowiednio zarekomendowane? Warto rozmawiać. Jak widać, coś tu nie zatrybiło. Może gdyby Miastko i Bytów były połączone koleją, komunikacja szłaby równym torem?
Rozwiązanie związane z podziałem administracyjnym kraju pokazują jednoznacznie, że Miastko skazane jest na Bytów, a Bytów skazany jest na Miastko. Trzeba rozmawiać i szukać porozumienia.” - podkreśla Witold Zajst, burmistrz Miastka poprzedniej kadencji.
Wiadukt nad ul. Kaszubską jest kolejnym problemem, który powiat nie potrafi rozwiązać. Dlatego już najwyższy czas zadać pytanie – czy pochodzący z Miastka wicestarosta Aleksander Szopa dalej powinien sprawować swoją funkcję, skoro nie ma żadnej sprawczości w kwestia dla Miastczan ważnych? Może na stanowisku wicestarosty z Miastka powinien pojawić się ktoś inny, może niekoniecznie z Miastka, ale taki który by rozumiał problemy i walczył o sprawy Miastczan. Nie dążył do likwidacji szkoły, znalazł rozwiązanie w sprawie chodnika pod wiaduktem, a nie tłumaczył to słowami:
- Też byliśmy na ulicy Kaszubskiej. Oglądaliśmy to... I sytuacja jest taka, że przepisy mówią, że od krawężnika można postawić barierki w odległości 50 cm. Tam na przykład z jednej strony, jadąc w kierunku Wołczy po lewej stronie tam jest 80 cm. Jakby postawić barierki, to one stałyby na środku tego przejścia, czyli jest to niemożliwe... - podsumował Szopa.
[ZT]74803[/ZT]
Przez Miastko przebiega linia kolejowa 405. To ważna linia od Piły do Ustki. W niedalekiej przyszłości może być ta linia nawet zelektryfikowana.
Ale w czym jest problem?
Jest wiadukt i jest chodnik pod nim, tylko wąski.
I „wąski” jest tu problemem?
Wszyscy wiedzą, że to miejsce jest niebezpieczne, a w okresie deszczu czy zimy, pieszy na pewno zostanie ochlapany lub przyprószony. Osoba z wózkiem ma problem z przejściem.
Droga i chodnik pod wiaduktem należą do powiatu bytowskiego. Niezadowolenie wśród mieszkańców rośnie, ponieważ problem ciągnie się i proste rozwiązanie staje się najtrudniejszym zadaniem matematycznym, choć wygląda to bardziej na zadanie z cyklu 2+2. Wystarczy doraźnie wstawić barierki oddzielające i będzie częściowy sukces lub podejść kompleksowo i przebudować wiadukt w ramach współpracy z Urzędem Marszałkowskim. Może to za drogi „gips” dla powiatu w kierunku dla Miastka?
Powiat w ramach dobrych stosunków na wszelki wypadek wstawił tabliczkę „uwaga wąskie przejście”. Czy z tego wynika, że napis o wąskim przejściu, da pieszemu świadomość bezpieczeństwa? Na pewno chodnika nie poszerzy. Czy to jest gest wdzięczności powiatu dla największej gminy w powiecie? A radni z Miastka, to nic już nie mogą? Jest wąsko, a jak się nie zmieścisz to idź bokiem lub po prostu „nie idź”?
A tak pojawia się tabliczka, która przywołuje Siarę (Janusz Rewiński w megahicie „Kiler”), który w drugiej części zwraca się do Wąskiego (Krzysztof Kiersznowski) słowami:
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz