Sprawa wyrażenie zgody przez część radnych Rady Miasta Gdyni na zwolnienie z pracy radnej Anny Szpajer będzie długo funkcjonowała w przestrzeni publicznej. Rządząca Gdynią koalicja na czele z Aleksandrą Kosiorek (daw. Gdyński Dialog) i Tadeuszem Szemiotem (Koalicja Obywatelska) doprowadzając do tej bezprecedensowej sytuacji weszła na ścieżkę wojenną, w której nikt nie będzie brał jeńców.
[ZT]80032[/ZT]
Mateusz Szczurek zabrał głos i pokusił się o recenzję obecnej sytuacji w Gdyni. Obnażył w niej praktyki stosowane dziś w mieście. Jeśli obecna władza dalej będzie kroczyć drogą konfrontacji i zasady TKM, to za rok, dwa Gdynia stanie się jednym wielkim gejzerem naszpikowanym konfliktami, wojenkami i partyjnymi kłótniami wokół partykularnych interesików...
"To jest Ania. Ania od 20 lat pracuje w firmie PEWIK i autentycznie żyje swoją pracą. Jej pasja do tematyki wodociągów przejawia się m.in. tym, że prosi znajomych o przesyłanie z wakacji zdjęć studzienek – prywatnie gromadzi ich kolekcję. Kto ją zna ten wie, że w Gdyni nie ma drugiej tak pozytywnie zakręconej na punkcie wodociągów osoby.
Po kilkunastu latach pracy w PEWIK-u Ania zaangażowała się także w samorząd i od 8 lat jest radną z ramienia Samorządności. Niestety niedawno dosięgnęła ją mściwa ręka obecnych władz – otrzymała informację o likwidacji jej stanowiska pracy. W tym samym czasie spółka ogłosiła nabór na kilka nowych stanowisk, a w zakresie obowiązków nowych pracowników znalazły się rozproszone zadania dotychczas wykonywane przez Anię.
Warto podkreślić, że Ania nigdy nie otrzymała od przełożonych żadnych negatywnych ocen pracy – również po zmianie prezesa spółki, dokonanej decyzją prezydent Aleksandry Kosiorek. O planach „likwidacji stanowiska” dowiedziała się nie od przełożonego, lecz dopiero z wniosku jaki od prezesa spółki wpłynął do rady miasta o wyrażenie zgody na rozwiązanie stosunku pracy z radną (procedura przewidziana prawem dla zwolnień radnych).
Przykro patrzyło się dziś na łamiące się kręgosłupy radnych Koalicji Obywatelskiej zrzeszonych w gdyńskiej Radzie Miasta zmuszonych dyscypliną partyjną do głosowania za rozwiązaniem stosunku pracy z radną. Niestety ich głosami uchwała została przegłosowana.
Gdynia przez wiele lat była miastem wolnym od bezpośrednich wpływów partyjnych. Na naszych oczach ten standard się kończy. Zatrudnianie rodzin radnych w urzędzie w niejasnych okolicznościach, konkursy wygrywane przez osoby z określoną partyjną legitymacją, umowy zawierane przez miasto z działaczami partyjnymi na setki tysięcy złotych, tworzenie kolejnych stanowisk pracy odpowiedzialnych za produkcję rolek, zdjęć i obsługę wizerunkową pani prezydent w mediach społecznościowych – to nowa rzeczywistość Gdyni. A potem przychodzi zaskoczenie, jak w niespełna 2 lata udało im się zwiększyć zadłużenie miasta o 370 mln zł (tj. o 40%) mimo braku nowych inwestycji i mimo wyborczych obietnic zmniejszenia deficytu.
Na 100-lecie Gdyni radny Szemiot z prezydent Kosiorek urządzają sobie z miasta prywatny folwark, a my niebawem będziemy mogli podziwiać Michała Szpaka w roli głównej gwiazdy obchodów okrągłego jubileuszu miasta z morza i marzeń. Wyborcy nie zapomną Wam tego."
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz