Dziś podczas sesji Rady Miasta Gdyni ma być głosowany projekt uchwały odpowiadającej na wniosek Zarządu PEWIKu w sprawie możliwości zwolnienia z pracy radnej Anny Szpajer. Komisja Samorządności Lokalnej i Bezpieczeństwa w składzie: Norbert Anisowicz, Teresa Bysewska, Emilia Rogała, Monika Strzałkowska (przewodnicząca), Łukasz Strzałkowski i Mariola Śrubarczyk-Cichowska uznała, że sprawa winna być procedowana przez radę.
Sprawa zwolnienia Anny Szpajer z PEWIKu po 20 latach nagradzanej pracy od kilkunastu dni budzi wielkie emocje, nie tylko w Gdyni. Wielu polityków i samorządowców oraz przedstawicieli branży wodociągowej wyraża swoje oburzenie. Jednak nikt oficjalnie nie zajął stanowiska. Tylko klub radnych Samorządności!
[ZT]79990[/ZT]
Mamy być może do czynienia z pewną hipokryzją i udawaną przyjaźnią albo wielkim strachem przed przewodniczącym Rady Miasta Gdyni Tadeuszem Szemiotem, który w tym przypadku jest "panem życia i śmierci". Od jego decyzji zależało, czy wniosek trafi na komisję i będzie procedowany. Skoro jest to znaczy, że ma on taka wolę i wszystko zmierza do przyjęcia uchwały o wyrażeniu zgody radnych na zwolnienie Anny Szpajer.
Mimo tego, że politycy i samorządowcy udają, że wspierają radną, jednak oficjalnie nie podejmują żadnych działań, to mieszkańcy dzielą się swoim wsparciem i dają temu wyraz wpisami na FB. Tak zrobiła między innymi Joanna Grajter, którą zacytował mąż Anny Szpajer - Piotr.
"Podczas dzisiejszej sesji Rada Miasta Gdyni głosowany ma być projekt uchwały o wyrażenie zgody na zwolnienie przez pracodawcę z pracy w PEWIK GDYNIA rzeczniczki prasowej spółki Anny Szpajer, która od 20 lat zajmuje się w niej polityką komunikacyjną, w tym komunikacją kryzysową a także wieloma innym działaniami.
Pozwolę sobie na zacytowanie opinii wyrażonej o Ani w komentarzu pod postem na Kocham Gdynię osoby, którą niezwykle cenię, podobnie jak wielu Gdynian i Gdynianek - pani Joanna Grajter - ikony gdyńskiego samorządu, która przez 25 lat była rzeczniczką - wtedy jeszcze rzecznikiem w Urząd Miasta Gdyni.
Pani Joasiu - bardzo dziękuję za te miłe słowa o Ani i okazane wsparcie.
"Annę poznałam przed laty jako studentkę - praktykantkę w zespole prasowym Urzędu Miasta. Byłam jej szefową. Choć przewinęło się przez 25 lat mojego rzecznikowania mnóstwo zdolnych osób, to nie pamiętam równie ambitnej, pracowitej i zdolnej indywidualności. I ucieszyłam się, gdy została rzecznikiem ważnej, gdyńskiej firmy. I widziałam z satysfakcją jak się rozwija zawodowo, jak dzielnie stawia czoło najtrudniejszym wyzwaniom.
Tak kompetentnej i zakochanej w swojej pracy i w mieście rzeczniczki jak Ania ze świecą szukać. Zwolnienie pod formalnym pretekstem likwidacji stanowiska będzie szkodą dla wszystkich, zwłaszcza dla firmy. Okropnie mi przykro"
Anna - myślami i jestem dziś z Tobą, zresztą jak zawsze.
Trzymaj, się masz tę moc do przenoszenia gór.
Dobro wraca!" - napisał Piotr Szpajer.
* * *
Sytuacja kolejny raz pokazała, że politykom i prominentnym samorządowcom ufać nie wolno...
A w Gdyni czeka nas więcej takich pokazówek, które ostatecznie doprowadzą do rozkładu miasta i totalnej degradacji?
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz