Samorząd

Zamknij

Dziś będzie wszystko jasne! Czystka wchodzi w fazę ostateczną?

Mariusz Sieraczkiewicz 09:52, 14.01.2026 Aktualizacja: 10:31, 14.01.2026
1 Dziś będzie wszystko jasne! Czystka wchodzi w fazę ostateczną? foto PEWIK

Dziś podczas sesji Rady Miasta Gdyni ma być głosowany projekt uchwały odpowiadającej na wniosek Zarządu PEWIKu w sprawie możliwości zwolnienia z pracy radnej Anny Szpajer.  Komisja Samorządności Lokalnej i Bezpieczeństwa w składzie: Norbert Anisowicz, Teresa Bysewska, Emilia Rogała, Monika Strzałkowska (przewodnicząca), Łukasz Strzałkowski i Mariola Śrubarczyk-Cichowska uznała, że sprawa winna być procedowana przez radę.

Sprawa zwolnienia Anny Szpajer z PEWIKu po 20 latach nagradzanej pracy od kilkunastu dni budzi wielkie emocje, nie tylko w Gdyni. Wielu polityków i samorządowców oraz przedstawicieli branży wodociągowej wyraża swoje oburzenie. Jednak nikt oficjalnie nie zajął stanowiska. Tylko klub radnych Samorządności!

::news{"type":"see-also","item":"79990"}

Boją się Szemiota?

Mamy być może do czynienia z pewną hipokryzją i udawaną przyjaźnią albo wielkim strachem przed przewodniczącym Rady Miasta Gdyni Tadeuszem Szemiotem, który w tym przypadku jest "panem życia i śmierci". Od jego decyzji zależało, czy wniosek trafi na komisję i będzie procedowany. Skoro jest to znaczy, że ma on taka wolę i wszystko zmierza do przyjęcia uchwały o wyrażeniu zgody radnych na zwolnienie Anny Szpajer.

Reagują mieszkańcy 

Mimo tego, że politycy i samorządowcy udają, że wspierają radną, jednak oficjalnie nie podejmują żadnych działań, to mieszkańcy dzielą się swoim wsparciem i dają temu wyraz wpisami na FB. Tak zrobiła między innymi Joanna Grajter, którą zacytował mąż Anny Szpajer - Piotr.

"Podczas dzisiejszej sesji Rada Miasta Gdyni głosowany ma być projekt uchwały o wyrażenie zgody na zwolnienie przez pracodawcę z pracy w PEWIK GDYNIA rzeczniczki prasowej spółki Anny Szpajer, która od 20 lat zajmuje się w niej polityką komunikacyjną, w tym komunikacją kryzysową a także wieloma innym działaniami.

Pozwolę sobie na zacytowanie opinii wyrażonej o Ani w komentarzu pod postem na Kocham Gdynię osoby, którą niezwykle cenię, podobnie jak wielu Gdynian i Gdynianek - pani Joanna Grajter - ikony gdyńskiego samorządu, która przez 25 lat była rzeczniczką - wtedy jeszcze rzecznikiem w Urząd Miasta Gdyni.

Pani Joasiu - bardzo dziękuję za te miłe słowa o Ani i okazane wsparcie.

Joanna Grajter

"Annę poznałam przed laty jako studentkę - praktykantkę w zespole prasowym Urzędu Miasta. Byłam jej szefową. Choć przewinęło się przez 25 lat mojego rzecznikowania mnóstwo zdolnych osób, to nie pamiętam równie ambitnej, pracowitej i zdolnej indywidualności. I ucieszyłam się, gdy została rzecznikiem ważnej, gdyńskiej firmy. I widziałam z satysfakcją jak się rozwija zawodowo, jak dzielnie stawia czoło najtrudniejszym wyzwaniom.

Tak kompetentnej i zakochanej w swojej pracy i w mieście rzeczniczki jak Ania ze świecą szukać. Zwolnienie pod formalnym pretekstem likwidacji stanowiska będzie szkodą dla wszystkich, zwłaszcza dla firmy. Okropnie mi przykro"

Anna - myślami i jestem dziś z Tobą, zresztą jak zawsze.

Trzymaj, się masz tę moc do przenoszenia gór.

Dobro wraca!" - napisał Piotr Szpajer.

* * *

Sytuacja kolejny raz pokazała, że politykom i prominentnym samorządowcom ufać nie wolno...

A w Gdyni czeka nas więcej takich pokazówek, które ostatecznie doprowadzą do rozkładu miasta i totalnej degradacji?

 

(Mariusz Sieraczkiewicz)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (1)

KrzysztofKrzysztof

0 0

Nominacja z klucza politycznego zamiast kompetencji stała się źródłem trwałego problemu organizacyjnego w spółce. Osoba wprowadzona na wątpliwe merytorycznie stanowisko funkcjonowała 20 lat dzięki presji zewnętrznej, a nie realnym potrzebom przedsiębiorstwa. Próby uczynienia z niej rzecznika prasowego nigdy się nie powiodły z powodu braku zaufania i niewystarczających kompetencji. Zamiast budować wizerunek spółki, wykorzystywała narzędzia komunikacyjne do własnej autopromocji, w tym działalności politycznej. W obszarze komunikacji kryzysowej wykazywała brak przygotowania i zrozumienia roli, co narażało reputację organizacji. Jej styl pracy generował konflikty i przerzucanie obowiązków na innych pracowników. Wymagania pisemne kończyły się lakonicznymi materiałami, a komunikacja ustna - nadmiarzem niewiarygodnych treści. Dziś odejście tej osoby przynosi zespołowi nadzieję na powrót do profesjonalnych standardów działania.
To nie jest historia personalna, lecz lekcja o tym, że w spółkach publicznych liczą się kompetencje, odpowiedzialność i rzetelna komunikacja.

20:50, 02.02.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu dziendobrypomorze.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%