Sytuacja w Redzie staje coraz dziwniejsza i nerwowa. Nie opublikowano interpelacji radnego, co jest obowiązkiem urzędu wynikającym z przepisów. Mieszkańcy mają problem z uzyskaniem informacji o rzeczywistych działaniach inwestycyjnych. Sprawę komentuje Marcin Ruszczyk, który podkreślając nietransparentność i brak jawności w komunikacji ze społecznością lokalną zarzuca władzom miasta podawanie nieprawdy.
"Tak wygląda transparentność w działaniu władz miasta, o której niedawno pisali w poście o dezinformacji na profilu Reda
Publikują niepełną odpowiedź na interpelację i to bez załączników.
Znów kłamstwami próbują ukrywać lenistwo i niekompetencję.
Może okazać się, że za szkołę zapłacimy 2 razy, a jeśli w ogóle powstanie to w okrojonej i mniej trwałej wersji.
P.S. Czy ktoś może wskazać jakąś dezinformację dotyczącą Redy, która nie pochodziłaby od burmistrza albo urzędu?" - oświadczył Marcin Ruszczyk.
Obecny burmistrz w trakcie kampanii wyborczej wiele obiecywał. Mowa była o zmianie podejścia do budowania relacji z mieszkańcami. Jednak w ich opinii jest dużo gorzej niż było za poprzednika.
Karykaturalnych wymiarów nabiera kwestia aneksji Rekowa Górnego (gmina Puck) i sprawa rzekomego rowu melioracyjnego przy ul. Rzecznej w Redzie, która toczy się przed Sądem Rejonowym w Wejherowie. Kolejni przesłuchiwani świadkowie z redzkiego samorządu ujawniają zdarzenia i mechanizmy, które zaczynają pokazywać, że możemy mieć do czynienia z celowymi działaniami urzędniczymi, które od samego początku nie miały nic wspólnego z prawdą.
Przepychanki w tej kwestii przedstawiła Reda na Radarze opisując postawę Hanny Janiak - Sekretarza Miasta Reda (studiowała na Collegium Humanum oraz zasiada w Radzie Nadzorczej Eko Doliny od 1 stycznia 2024).
"To, że podczas XXIV Sesji Rady Miasta nie padał śnieg nie zmienia faktu, że też niektórzy się ślizgali, a i błota było po kostki.
O ukrywaniu korespondencji, zatajaniu istotnych problemów przed Radą Miasta można wiele napisać. Dziś ruch należy do Przewodniczącego Pana Łukasza i w końcu, a właściwie na początku roku 2026, powinien przywrócić odpowiednią rangę i prestiż Radzie. Podpowiadam - Pan jest organem kontrolnym wobec Urzędu i Burmistrza, a nie „chłopcem” do bicia, niezależnie od tego, jak długo się przyjaźnicie.
XXIV Sesja za sprawą Hanny Pani ujawniono nieznane dotąd kompetencje Burmistrza Pana w zakresie podporządkowania Radnych kaprysom i wyobrażeniom urzędników tutejszego magistratu (przynajmniej niektórych). Otóż w części Sesji „wolne pytania i wnioski” (nota bene; dlaczego nie są odnotowywane w protokole z Sesji ?- czas na petycję) Radny Radosław Farion zapytał, dlaczego nie została opublikowana na BIP Reda jego interpelacja dotycząca korespondencji i problemów realizacji budowy filii SP 3, podczas gdy publikowane są interpelacje złożone w terminach późniejszych. Wydawać by się mogło, że pytanie krótkie, zwięzłe, jasne, bez ukrytej tezy i taka też powinna być odpowiedź.
Ale nic z tego, jak w przysłowiu o nożyczkach i stole objawiła się Sekretarz (a może Sekretarza, czy Sekretarka ? bo ja wiem ?), która głosem nie znoszącym sprzeciwu ogłosiła, że „ mamy dużą wątpliwość, czy ta interpelacja jest interpelacją”. „MY, Wasza Władza” mamy wątpliwość i już. Podziwiam spokój Pana Radnego, aczkolwiek jego zaskoczenie było nie mniejsze, niż Pani Prawnik, której wcześniej z problemem „Władza” nie raczyła zapoznać, a nie pierwszy to raz.
Osobiście nie mam wątpliwości, że ani Burmistrz Pan, ani „dostojnicy Urzędu” nie mają kompetencji formalnych ani prawnych do interpretacji, co jest lub co nie jest interpelacją. Jeśli Radny w złożonym do Urzędu piśmie zadeklarował, że „składa interpelację”, to jest to interpelacja czy to się KOMUŚ podoba czy nie. Rolą Urzędu jest przyjąć zgłoszona interpelację i w stosownym terminie odpowiedzieć. Jeśli z jakiś powodów treść interpelacji wykracza poza tematy związane z funkcjonowaniem gminy, urzędu itp.(np. pytanie o ciemną stronę Księżyca, czy przyłączenie Redy do Rumi – chociaż tu można by się zastanowić ?) to taka informacja wraz z uzasadnieniem powinna się znaleźć w udzielanej odpowiedzi.
Czas pokazał (a może Pani Mecenas ?), że interpelacja jest interpelacją i zarówno zgłoszenie jak i odpowiedź udzielona przez I Zastępcę Burmistrza zostały opublikowane (choć bez załączników). I na tym historia interpelacji Pana Radnego Fariona mogłaby się zakończyć, gdyby odpowiedzi Pani I Dominiki były zgodne z faktami, czyli prawdziwe.
Otóż na pytanie , czy Wykonawca informował Urząd o obiektywnych przeszkodach w realizacji dzieła (filii SP 3), Pani odpowiada „Nie , dotychczasowy Wykonawca nie zgłaszał obiektywnych przeszkód w realizacji inwestycji”. Odpowiedź krótka, tyle tylko, że nieprawdziwa.
Wykonawca (s-ka Defero) zgłaszał utrudnienia w realizacji inwestycji m.in. pismami:
>z dnia 06.10.2025 (ujawniona potrzeba badań sozologicznych) wzywając do współdziałania;
>z dnia 22.10.2025 zawiadamiającym „ o przeszkodzie w prawidłowym wykonaniu robót” wraz z wezwaniem (Urzędu) „do współdziałania przy realizacji umowy” (rzecz dotyczy kolizji z kablami energetycznymi SN) o którym Burmistrz nie informował Rady;
>z dnia 07.11.2025 w którym zawarł istotne okoliczności utrudnień w realizacji inwestycji i nieskuteczności wypowiedzenie umowy przez Zamawiającego;
>z dnia 08.12.2025 zawierającym wynik badań sozologicznych, pismo ukrywane przed Radą Miasta
Nie rozstrzygając kto ma rację w sporze (zapewne sąd to rozsądzi), zwracam uwagę na fakt wprowadzania w błąd przedstawiciela Rady, czyli pośrednio mieszkańców Redy. Ujawnione przez Wykonawcę utrudnienia w realizacji inwestycji polegające m.in. na stwierdzeniu zanieczyszczeń i skażenia terenu wymagającego przeprowadzenia badań /remediacji gruntu (co potwierdzono w nowym przetargu!), niewłaściwie wykonane uzgodnienia z Energą w zakresie przebudowy SN (co potwierdzono w nowym przetargu zlecając odrębne opracowanie!) są utrudnieniami obiektywnymi, na które Urząd nie zareagował. Przyglądając się dostępnym dokumentom inwestycji trudno nie odnieść wrażenia, że Burmistrz po podpisaniu umowy nie wykazał należytego (czyli żadnego!) zainteresowania przedsięwzięciem, a Pani Dominika z urzędnikami zajęta była przybijaniem tabliczek na drzewach i tropieniem „śladu węglowego” w Redzie.
Jaki jest koń każdy widzi (no, raczej poza grupą Reda dla Mieszkańców) , ale dlaczego burmistrzowie „robią nas w konia?” - napisał Zbigniew Wawrzyniak.
* * *
Wszystko wskazuje na to, że grupa opozycyjna wobec obecnych władz powoli rozpędza się angażując coraz więcej mieszkańców, którzy liczyli na zmianę.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz