Władze Gdyni wymyślają różne akcje i przedsięwzięcia, które rzekomo mają ułatwiać życie mieszkańcom. Jak jest w rzeczywistości każdy widzi i nie potrzeba za wiele oglądać, by dostrzec, że póki co władza jedynie utrudnia i działa na szkodę...
Radny Marcin Bełbot postanowił sprawdzić na co prezydent Wojciech Szczurek chce z kasy miasta, czyli portfeli wszystkich mieszkańców miasta wydać ponad 285 tysięcy złotych.
- Zgodnie z zapisami w projekcie budżetu miasta na rok 2023, miasto zaplanowało na zadanie pod tytułem „We make it transition!" 285.865 zł., dlatego skierowałem interpelację, w której poprosiłem o dokładny opis planowanych działań w ramach zadania oraz wyszczególnienie kosztów z nim związanych. Zawnioskowałem także o wskazanie osób odpowiedzialnych za realizację projektu w Gdyni – mówi Marcin Bełbot.
Okazuje się, że Projekt „We Make Transition ma” na celu wypracowanie innowacyjnych rozwiązań na wyzwania ekologiczne i społeczne, poprzez działania na rzecz zwiększania odporności miast i regionów.
Zakłada wymianę wiedzy i doświadczeń pomiędzy miastem Gdynia a partnerami: The Baltic Institute of Finland (lider projektu), Fundacją Green Tiger (Estonia), Fundacją Science and Liberal Arts Domus Dorpatensis (Estonia), Social Innovation Centre (Łotwa), Baltic Institute for Regional Affairs BISER (Polska); Instytucje publiczne: Rada Rejony Tampere (Finlandia), Radą Regionu Helsinki-Uusimaa (Finladia), Radą Regionu Południowo-Zachodniej Finlandii, Regionu Vidzeme (Łotwa), Władzami okręgu Trondelag (Norwegia); uczelniami wyższymi: Uniwersytetem w Bremen.
Odpowiadający wiceprezydent Michał Guć zdobył się jedynie na wypisanie jakichś zagranicznych podmiotów, bez przedstawiania ich kompetencji i zysków, które bezpośrednio trafią do gdynian.
Guć nie napisał również na czym polega owa wymiana wiedzy i doświadczeń. Gdzie i kiedy odbyły się jakiekolwiek spotkania, kto w nich uczestniczył. Zwłaszcza w imieniu Gdyni.
Do zadań projektu należy współpraca trans-narodowa oraz międzysektorowa na rzecz wspólnego poszukiwania rozwiązań na rzecz budowania miejskiej odporności. W ramach działań poza wymianą wiedzy i doświadczeń Gdynia przetestuje jedną lub dwie mikroinnowacje eko-społeczne.
Koszty projektowe dotyczą wymiany wiedzy, badań, publikacji przetestowania innowacji, koordynacji i rozliczeń.
Nie wiadomo jednak o jakie mikroinnowacje chodzi, czego miałyby dotyczyć i w jaki sposób wpływać na mieszkańców Gdyni.
Czy znów coś dzieje się (jeśli się dzieje!?) w zaciszy gabinetów, bez udziału gdynian, bez konsultacji społecznych, ale za to za publiczne pieniądze.
„Za realizację projektu odpowiada Prezydent Miasta Gdyni.” - to zdanie jest najbardziej kuriozalne w całej odpowiedzi. Sugeruje bowiem, że to Wojciech Szczurek przygotowuje wszelkie przedsięwzięcia, dokumenty, analizy czy działania logistyczne związane z tym projektem. Ot, jakiego wszechstronnego prezydenta ma Gdynia...
2 0
Ktoś tam nieźle smaruje w tym urzędzie. Wszyscy są tam w coś umoczeni... Czy jak wymyśle projekt "Eko droga do szkoły" to dostane 300 tysięcy na jego dokładne opracowanie (bo przecież nie wdrożenie)?
Czy trzeba bujać się z wiceprezydentem Michałem Guciem?
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu dziendobrypomorze.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz