Tuż przed świętami doszło w Gdyni do śmiertelnego wypadku z udziałem motocyklisty. Sprawca uciekł, nie udzielając mu żadnej pomocy. Ukrywał się przed organami ścigania, jednak dzięki pracy kryminalnych odpowie za swoje czyny.
Do zdarzenia doszło nad ranem w piątek 19 grudnia 2025 roku na ul. Czernickiego w Gdyni. Kierowca samochodu osobowego nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze i uderzył w prawidłowo jadący motocykl. Kierujący samochodem uciekł z miejsca zdarzenia, zostawiając motocyklistę na ulicy i nie udzielając mu żadnej pomocy.
O całej sytuacji zostały powiadomione służby ratunkowe. Policjanci po przyjeździe zabezpieczyli miejsce zdarzenia i zadbali o bezpieczeństwo w ruchu drogowym, natomiast zespół pogotowia ratunkowego udzielił poszkodowanemu pierwszej pomocy.
Okazał się nim 42-letni mieszkaniec powiatu puckiego. Motocyklista został niezwłocznie przewieziony do szpitala, jednak wskutek odniesionych obrażeń zmarł 31 grudnia 2025 roku.
Sprawca śmiertelnego wypadku ukrywał się i zmieniał ciągle miejsce pobytu. Dzięki intensywnej pracy operacyjnej oraz zaangażowaniu kryminalnych z Komendy Miejskiej Policji w Gdyni, został on zatrzymany 14. stycznia 2026 roku. Funkcjonariusze zastali go w domu jego matki, ukrytego pod kołdrą w pokoju dziecięcym.
Był on już wcześniej znany Policji. Po przewiezieniu do jednostki i wykonaniu z nim niezbędnych czynności, policjanci doprowadzili go do Prokuratury Rejonowej w Gdyni, gdzie usłyszał m.in. zarzut spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym, nieudzielenia pomocy ofierze tego wypadku oraz ucieczki z miejsca zdarzenia, za co grozi mu nawet 20 lat więzienia.
Prokurator wystąpił do Sądu Rejonowego z wnioskiem o zastosowanie wobec zatrzymanego środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. Sąd przychylił się do wniosku, skutkiem czego podejrzany najbliższe 3 miesiące spędzi za kratami.
asp. Krzysztof Czarnecki
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz