Zamknij

Po Radzie Krajowej Polski 2050 wśród członków głosy o końcu partii

PAP 21:47, 14.02.2026 Aktualizacja: 21:49, 14.02.2026
Skomentuj Po Radzie Krajowej Polski 2050 wśród członków głosy o końcu partii foto Ministerstwo Klimatu i Środowiska

Sobotnia Rada Krajowa Polski 2050 zobowiązała członków partii, by do Zjazdu Krajowego zaplanowanego na 21 marca zaprzestali eskalacji napięć, chce też zawieszenia postępowań dyscyplinarnych oraz powstrzymania się od zmian personalnych w organach publicznych i samorządowych. Po obradach Rady Krajowej odejście z Polski 2050 ogłosiła posłanka Żaneta Cwalina-Śliwowska. Według niej nie do końca jest przejrzyste, w jaki sposób została zwołana Rada Krajowa i czy stało się to zgodnie z regulaminem.

Wiceszefowa Polski 2050 Paulina Hennig-Kloska zapytana o sobotnie wydarzenia w partii powiedziała PAP, że na posiedzeniu Rady Krajowej „trochę ustawioną większością” przyjęta została „uchwała kagańcowa” Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz. Dodała, że uchwała ta mówi, że „posłowie i senatorowie nie mają prawa podejmować w swojej sprawie żadnych decyzji i to przewodnicząca, a nie członkowie klubu będzie decydowała, kto stoi na czele klubu” - zaznaczyła Hennig-Kloska.

"My nie zapisywaliśmy się do partii, w której zabiera się ludziom głos i stanowi za nich."

- zaznaczyła Hennig-Kloska.

W jej ocenie sobotnie wydarzenia na Radzie Krajowej nie mają nic wspólnego ani z demokracją, ani z solidarnością. - Tym bardziej, jeżeli spojrzymy na to, że przed Radą Krajową pani przewodnicząca rękami sekretarza generalnego zablokowała wybory uzupełniające niektórych delegatów, by utrzymać większość w Radzie - powiedziała.

- Dla mnie to jest cementowanie władz klubu, a my nie mieliśmy być o stołkach. (...) A tu sprowadza się znowu Polskę 2050 do dyskusji o stołkach, tym razem o stołku po wicepremierce - oceniła Hennig-Kloska.

- Kolejny stołek, o który bije się koleżeństwo, to stołek przewodniczącego klubu. Na jego czele powinna stać osoba, która klub jednoczy, więc cementowanie władzy w rękach kogoś, kto klub dzieli jest działaniem na szkodę tego klubu - podkreśliła. Dodała, że jest to sytuacja nie do przyjęcia.

- Pewnie w najbliższych dniach będziemy ze sobą rozmawiać, co dalej z tym zamierzamy zrobić. Oczywiście mamy pełną świadomość tego, że ta uchwała nie ma mocy prawnej, bo wątpliwe są podstawy do jej podjęcia przez Radę Krajową - zauważyła. Dodała, że uchwała jest również niezgodna z regulaminem Sejmu i z ustawą o mandacie posła i senatora.

- Ja to porównuję trochę do ustawy Zbigniewa Ziobro, która cementowała władzę w Prokuraturze Krajowej - oceniła.

Hennig-Kloska zapytana czy widzi jeszcze szansę dla Polski 2050 powiedziała, że „dzisiaj partia boryka się z ogromnym problemem, jeżeli chodzi o zaufanie społeczne”. - Tego typu działania zabierają jej tlen, bo jeżeli nie ma zaufania wewnątrz klubu parlamentarnego i torpeduje się szansę na jego odbudowę, to w naturalny sposób to będzie rozszerzać się o sympatyków i wyborców - dodała.

Także posłanka Aleksandra Leo określiła przyjętą przez Radę Krajową Polski 2050 uchwałę jako „kagańcową”. - To jest taki symboliczny koniec Polski 2050, do której przystępowałam. Polski 2050, która miała być demokratyczna, solidarna, zielona - oceniła w rozmowie z Polsat News.

Zapowiedziała, że w ciągu najbliższych kilku dni grupa posłów, posłanek i senatorów, z którą działa podejmie decyzję, co dalej w kontekście przyszłości partii Szymona Hołowni.

Poseł Polski 2050 Łukasz Osmalak, odnosząc się do odejścia Żanety Cwaliny-Śliwowskiej z partii wskazał, że „nie jest żadną tajemnicą”, że od pewnego czasu w ugrupowaniu panuje różnica zdań. - Ja oczywiście odbieram to tak, że chyba nie wszyscy są w stanie unieść ciężar tego, że to wszystko nie potoczyło się po ich myśli. Niestety niektórzy nie trzymają ciśnienia, reagują nerwowo i stąd pojawiają się tego typu sytuacje - powiedział Osmalak w Polsat News.

Także wiceminister cyfryzacji, poseł Polski 2050 Michał Gramatyka ocenił, że odejście Cwaliny-Śliwowskiej to efekt niemożliwości pogodzenia się z decyzją Rady Krajowej Polski 2050, która przyjęła tak zwaną uchwałę pokojową.

Gramatyka zaznaczył, że sobotnie zachowania kolegów z partii „budzą w nim duży niesmak”. Jak powiedział, działania niektórych członków Polski 2050 są odpowiedzią na zmiany wprowadzane przez nową przewodniczącą partii - Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz.

- Próbują walczyć metodami, które z demokracją nie mają wiele wspólnego - powiedział wiceszef MC. - Dla mnie praca jest najważniejsza i miałem głęboką nadzieję, że w momencie, kiedy ten proces wyborczy się skończy, wszyscy po prostu ruszymy do roboty - dodał.

Sobotnia Rada Krajowa Polski 2050 miała uspokoić nastroje w partii, w której trwa wewnętrzna walka o wpływy. Pod koniec stycznia br. nową przewodniczącą ugrupowania została Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, ale w wewnątrzpartyjnych wyborach niewiele mniej głosów otrzymała jej rywalka Paulina Hennig-Kloska.

W klubie Polski 2050 jest 31 posłów. Ugrupowanie wraz z KO, PSL i Lewicą tworzy koalicję rządową. (PAP)

 

mchom/ bch/ kpr/ js/ mark/

 

(PAP)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu dziendobrypomorze.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%