Wójt Ryszard Kalkowski poinformował w środę, że złożył do Prokuratury Rejonowej w Wejherowie zawiadomienie w sprawie wyrzucenia krzyża do śmietnika przez nauczycielkę Szkoły Podstawowej w Kielnie. Metropolita Gdański abp Tadeusz Wojda oczekuje rzetelnych i wyczerpujących wyjaśnień m.in. od organu prowadzącego.
Do czasu wyjaśnienia sprawy dyrektorka szkoły zawiesiła nauczycielkę w obowiązkach.
Dziś (czwartek, 8 stycznia br.) pomorska Konfederacja Korony Polskiej, na czele z Konradem Niżnikiem, Lidią Perek i Adamem Lotkowskim zorganizowała pikietę przed Szkołą Podstawową w Kielnie. Ok. dwustu osób z Gdyni, Gdańska, powiatu kartuskiego, puckiego, wejherowskiego, lęborskiego, chojnickiego zgromadziło się, by wyrazić swoje oburzenie zachowaniem nauczycielki oraz dyrektorki placówki i zbyt późną reakcją wójta Ryszarda Kalkowskiego.
"Dziś w Kielnie na Kaszubach pod szkołą podstawową im. Bohaterów Westerplatte na pikietę-protest, z inicjatywy Konfederacji Korony Polskiej okręgu Korona Gdynia pod przewodnictwem Konrad Niżnik, stawiły się setki osób - uczniowie, rodzice, nauczyciele, parafianie, lokalna społeczność, reprezentanci różnych partii politycznych lub stowarzyszeń oraz indywidualni uczestnicy, ci miejscowi, jak i przybyli z daleka specjalnie dla udziału w tej niezmiernie ważnej inicjatywie.
Wybrzmiały liczne głosy sprzeciwu względem bezczeszczenia w tejże szkole krzyża przez jedną z nauczycielek, która w czasie lekcji wbrew protestowi młodzieży zdjęła krzyż ze ściany i wyrzuciła go do śmieci... Uczniowie i rodzice stanowczo zareagowali, dzięki czemu sprawą tego przestępstwa zajmie się prokuratura. O małej kaszubskiej wsi Kielno jest dziś głośno na całą Polskę... Szkoda tylko, że z powodu tak haniebnego czynu!
Korona Gdynia: Pod krzyżem – pod tym znakiem – kształtowała się polska tożsamość. To tam uczyliśmy się, czym jest odpowiedzialność, solidarność i szacunek dla drugiego człowieka. I tylko wtedy, gdy o tym pamiętamy, Polak pozostaje Polakiem, świadomym swoich korzeni i sensu wspólnoty.
Nasza codzienność nie jest oderwana od wiary. Praca, rodzina, wychowanie dzieci, troska o ojczyznę – wszystko to możemy i powinniśmy odnosić do krzyża, bo on nadaje znaczenie temu, co robimy. Bez tego znaku łatwo się pogubić, łatwo zapomnieć, kim jesteśmy i dokąd zmierzamy.
Dlatego dziś bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy jedności, odwagi i wierności temu, co naprawdę ważne. Dziękujemy wszystkim za obecność." - ogłosiła gdyńska Konfederacja Korony Polskiej.
O sprawie rodziców zawiadomili uczniowie
Na Pomorzu dawno nie było tak jednoznacznej sprawy, która zjednoczyła zwolenników prawicy, którzy tłumnie zjechali się do Kielna z różnych części województwa pomorskiego, ale również całego kraju.
Dla Ryszarda Kalkowskiego - wójta gminy Szemud, którego częścią jest Kielno to wizerunkowo bardzo trudna sprawa. Zbyt późna reakcja może mu się (i jego potencjalnemu następcy) "odbić czkawką". W nadchodzących wyborach samorządowych mogą to wykorzystać przeciwnicy, a i w środowisku kaszubskim nie wygląda to dobrze.
Szefowa MEN zapytana w czwartek na antenie TVN 24 o tę sprawę powiedziała, że rozmawiała w środę z pomorskim kuratorem oświaty i przekazała, że wszczęto wobec tej nauczycielki postępowanie dyscyplinarne.
– Bez względu na to, w co kto wierzy, to każdy ma prawo do poszanowania godności swojej wiary. To wydaje mi się fundamentalne i nauczyciele o tym doskonale wiedzą. Mają oni obowiązek pokazywania dzieciakom wartości i dbałości o wartość i o szacunek – podkreśliła Nowacka.
Zachowanie nauczycieli oceniła jako „niedopuszczalne żadną normą społeczną”.
– To błąd, który nie powinien mieć miejsca w szkole – powiedziała szefowa MEN.
Jak zaznaczyła, „bez względu na to, czy wierzymy, wiemy, że krzyż jest ważnym symbolem i trzeba szanować uczucia większości i mniejszości”.
Zwróciła uwagę, że dyrektor szkoły wspiera młodzież, dla której zachowanie nauczycielki mogło głęboko dotknąć wyznawane przez nich wartości.
– Myślę, że to jest mądre działanie dyrekcji – oceniła.
Dyrektorka szkoły Joanna Kułaga poinformowała na stronie internetowej placówki, że „prowadzi czynności mające na celu wszechstronne wyjaśnienie okoliczności związanych z wydarzeniem, które miało miejsce w naszej szkole przed świętami, tj. 15 grudnia 2025 r.”.
Zapewniła, że współpracuje w tej sprawie z organem prowadzącym oraz Kuratorium Oświaty w Gdańsku. W szkole zapewniono pomoc psychologiczną i pedagogiczną wszystkim uczniom, którzy odczuwają taką potrzebę w związku z zaistniałą sytuacją. Z takiego wsparcia mogą także skorzystać rodzice i opiekunowie.
Według mediów ogólnopolskich i lokalnych do zdarzenia miało dojść 15 grudnia 2025 r. podczas lekcji języka angielskiego. Nauczycielka miała zażądać od uczniów zdjęcia krzyża z sali lekcyjnej, a gdy młodzież odmówiła, samodzielnie zdjęła krzyż i wyrzuciła go do kosza na śmieci. (PAP)
mgw/ joz/
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz