Akcja protestacyjna rozpoczęła się w środę od przejazdu kolumny ciężarówek głównymi arteriami Trójmiasta. W kolejnej fazie protestujący przewoźnicy przenieśli się na parking buforowy przy ulicy Kontenerowej w Gdańsku, gdzie blokują dojazd do terminala Baltic Hub. W rezultacie jego praca została wstrzymana.
Jak poinformował PAP jeden z organizatorów protestu, prezes firmy TIDI-LOG Maciej Korthals, przewoźnicy sprzeciwiają się praktykom terminali kontenerowych, które - ich zdaniem - ograniczają równy dostęp do infrastruktury portowej i utrudniają codzienną działalność firm transportowych. Jak wyjaśnił, chodzi m.in. o dodatkowe opłaty oraz utrudnienia w systemach awizacji.
Postulaty przewoźników obejmują m.in. rezygnację z dodatkowych opłat, w tym planowanej przez Baltic Hub opłaty za wjazd ciężarówki w godzinach szczytu (10.00–22.00) w wysokości 65 zł, zwiększenie liczby dostępnych slotów dla kontenerów pełnych i pustych, reformę systemów awizacji, pełną transparentność zasad dostępu do infrastruktury portowej oraz skrócenie czasu obsługi pojazdów.
– Po pierwszej turze negocjacji nie pojawiła się wola rozwiązania problemów. Czekamy na spełnienie naszych postulatów – powiedział PAP Korthals. Dodał, że decyzja o zakończeniu protestu zależy od efektów negocjacji.
W czwartek po południu odbyło się spotkanie pod przewodnictwem wojewody pomorskiej Beaty Rutkiewicz z udziałem przedstawicieli terminala Baltic Hub, Zarządu Portu Morskiego Gdańsk, policji, miasta Gdańsk oraz Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego, mające na celu zakończenie sporu.
– Szacujemy, że w ciągu najbliższych godzin Baltic Hub podpisze porozumienie z protestującymi – przekazał PAP Kłos.
Wiceminister infrastruktury Arkadiusz Marchewka podkreślił w rozmowie z PAP, że w związku z trwającym protestem przewoźników kontenerowych jest on w stałym kontakcie z Zarządem Morskiego Portu Gdańsk (ZMPG).
- Dążymy do tego, aby jak najszybciej rozwiązać ten problem tak, aby terminal mógł znów funkcjonować bez zakłóceń – powiedział.
Zaznaczył też, że wszelkie decyzje należą do zarządcy terminala, natomiast ZMPG, jako podmiot, który zarządza gdańskim portem jest bardzo zaangażowany w to, aby przywrócić jego normalną pracę.
- Podkreślam, żadne dodatkowe opłaty nie zostały wprowadzone. Nam zależy na tym, aby port przeładował jak najwięcej, a przedsiębiorcy, którzy prowadzą działalność na terenie portu i z portu też żyją, byli jak najlepiej traktowani, mieli możliwość zarabiania i prowadzenia działalności bez przeszkód – zapewnił wiceszef resortu infrastruktury.
- Myślę, że najbliższe godziny przyniosą kolejne wnioski i efekty tych działań, w które zarząd portu, jako spółka Skarbu Państwa jest bardzo mocno zaangażowany – dodał.
anm/ dsok/ malk/
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz