"Jako, że w przestrzeni medialnej na bazie słów przedstawicieli Władz Miasta można usłyszeć różne terminy zakończenia inwestycji - postanowiłem to sprawdzić." - poinformował Jakub Ubych, radny Gdyni.
Kwestie związane z zakończeniem prac na obwodnicy Witomina od kilku miesięcy intrygują mieszkańców. Okazuje się bowiem, że wtopa na starcie, czyli brak zgody na wycięcie drzew i okres ochronny dla ptaków tam gniazdujących to było preludium do pokazu, z którym mamy obecnie do czynienia.
"27 lutego (!) w drodze interpelacji poprosiłem o spis wniosków wykonawcy inwestycji (Polimex) co do terminu i zakresu - w skrócie proponowane przez wykonawcę zmiany co do pierwotnej umowy. Dodatkowo poprosiłem o zestawienie tabelaryczne z odniesieniem się, na które wnioski przystaje zamawiający (Miasto Gdynia).
Teraz najciekawsze. 9 marca otrzymałem odpowiedź: "termin udzielenia odpowiedzi ulega przedłużeniu z uwagi na obszerność zagadnienia oraz konieczność zebrania danych, o które wnosi Pan w interpelacji." Nowy termin 31 marca.
Dzisiaj natomiast dostałem nową odpowiedź: "Wyjaśniam, że termin udzielenia odpowiedzi ulega przedłużeniu z uwagi na obszerność zagadnienia oraz konieczność zebrania danych, o które wnosi Pan w interpelacji." Nowy termin 24 kwietnia ...
Czyli na zebranie wniosków (powinny być w jednym miejscu), a także odniesienie się do nich oraz kopie aneksów ... 2 miesiące. Jak podobnie traktowani są inwestorzy, wykonawcy, projektanci ...
Przykro to mówić, ale jeżeli problem sprawiają tak dość proste kwestie, to niedługo będziemy słyszeć: "Gdynia, miasto które udaje, że działa".
Niebawem opublikuje jeszcze jedną ciekawostkę co do zawieranych umów..." - podkreślił Ubych.
Obwodnica Witomina to przedsięwzięcie przygotowane i zaplanowane przez ekipę Wojciecha Szczurka. To również poprzedni prezydent zdobył fundusze na realizację inwestycji. Dziś natomiast, mimo tego, że nowa władza rzekomo dwoi i się troi - coś nie pyka, coś nie gra, coś nie idzie tak jak powinno...
Czy w związku z sytuacją na Witominie mieszkańcy Kaczych Buków nie powinny wstrzymać się z postulatami budowy dróg i poczekać na kolejną kadencję samorządu?
Podobnie może być z tunelem na ul. Puckiej. Bo co będzie jak na końcu (patrząc od strony Chylońskiej) pojawi się "światełko", a nie ul. Hutnicza?
I tak można zestawiać kolejne wcześniej planowane inwestycje. W każdym razie czujność radnego Ubycha na pewno nie przysparza radości obecnym władzom miasta. Zderzenie kompetencji i wiedzy ze strony Ubycha z totalną ignorancją, niewiedzą i brakiem czegokolwiek do budowania relacji z mieszkańcami po stronie układu koalicyjnego władzy pokazuje jak nieprzygotowani i pogrążeni w chaosie są włodarze Gdyni. A przecież miało być tak wspaniale i pieniądze z "centrali" miały płynąć...
Okazuje się jednak, że kierowanie tak dużym samorządem wymaga oprócz frazesów i sloganów wyborczych, przede wszystkim umiejętności zarządzania i podstawowej wiedzy wynikającej z ustaw oraz miłości do miasta i ludzi w nim mieszkających! Tego niestety nie dostrzegamy...
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu dziendobrypomorze.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz