"5 lutego 2026 r. wystąpiłem z wnioskiem o udostępnienie informacji publicznej dotyczącej radcy prawnego świadczącego usługi na rzecz Powiatu Chojnickiego." - informuje Michał Gruchała z Chojnickiego Dialogu.
[ZT]80639[/ZT]
Czy radca prawny Krzysztof Malinowski posiada kompetencje w zakresie prawa pracy, w szczególności w sprawach dotyczących mobbingu? Proszę o przesłanie skanów dokumentów potwierdzających ukończenie przez niego szkoleń w tym zakresie.
Czy radca prawny Krzysztof Malinowski posiada kompetencje związane z równym traktowaniem mężczyzn i kobiet? Proszę o przesłanie skanów stosownych szkoleń.
"Otrzymałem odpowiedź, że urząd nie dysponuje wnioskowanymi informacjami, ponieważ nie zostały one wytworzone ani nie znajdują się w posiadanej dokumentacji." - oświadczył Gruchała. I tak okazuje się, że starosta powiatu chojnickiego ani urzędnicy Starostwa Powiatowego nie dysponują żadnymi dokumentami potwierdzającymi wykształcenie prawnika, który wypowiada się w tematach jakby był "wybitnym specjalistą".
Radna powiatowa Mirosława Dalecka odkryła bardzo złą praktykę stosowaną w starostwie. Kiedy okazało się, że starosta Szczepański jest "równiejszy" pod względem dostępu do protokołów z komisji, w powiecie zawrzało.
Starosta zapoznał się z relacją z posiedzenie komisji zanim radni przyjęli oficjalnie protokół.
[ZT]80323[/ZT]
Mieszkańcy Powiatu Chojnickiego ponoszą miesięczny koszt w wysokości 12 200 zł ryczałtu na rzecz Kancelarii Krzysztofa Malinowskiego, plus dodatkowe koszty dojazdu.
W umowie nie określono jednak wymogów dotyczących kompetencji prawnych.
"Nasuwa się pytanie: na jakiej podstawie Zarząd Powiatu Chojnickiego podjął decyzję o zatrudnieniu adwokackiej spółki partnerskiej „Golejewski Malinowski”? Skoro brak jest udokumentowanej wiedzy w zakresie mobbingu czy równego traktowania, to na czym opierają się rzekome kompetencje prawnicze tej kancelarii?
Jako lokalny watchdog mam obowiązek monitorować sposób wydatkowania środków publicznych." - dodaje Gruchała.
"Dla mnie sytuacja jest dziwna i niezrozumiała. Radni, zresztą z mocy ustawy, mają prawo zadawać pytania, a urzędnicy na nie odpowiadać. Tak mówią przepisy. Wszelkie urzędy winny działać w oparciu o zasadą jawności i transparentności. Mam nadzieję, że ta praktyka dotrze też do Chojnic i Powiatu Chojnickiego. Obecna kadencja pełna jest niespodzianek i zaskoczeń ze strony władz. Jednak wierzę, że społeczeństwo obywatelskie to nie pusty frazes i jego podstawy zaczną funkcjonować również u nas. Cieszę się, że poruszyłam problem, który dostrzegany jest szeroko i mam nadzieję, iż jest to początek kolejnej drogi, której celem jest wypracowanie mechanizmów normalności, bez agresji, arogancji i pomówień, ale przede wszystkim kompetencji w murach urzędów, zwłaszcza wśród osób decyzyjnych." - podkreśla Mirosława Dalecka.
Wszystko wskazuje na to, że sprawa jest rozwojowa. Komisja Skarg, Wniosków i Petycji Rady Powiatu Chojnickiego skargi radnej Daleckiej nie rozpatrzyła, a jej przewodnicząca już po zamknięciu obrad stwierdziła" „Ja jestem głupia i nic nie wiem...”
Jeżeli takie osoby zasiadają w Radzie Powiatu Chojnickiego to nie ma się czemu dziwić, że coś nie działa...
Problem nieuzasadnionego komentowania działań radnych między innymi przez wynajętych prawników jest już tematem wojewódzkim. Sprawę skomentowała także Iwona Kurecka z gdyńskiej Nowej Nadziei.
[ZT]80903[/ZT]
* * *
Jak zapowiada Michał Gruchała - przyszedł czas na zbadanie kompetencji niektórych urzędników i doradców. Wszak mieszkańcy mają prawo wiedzieć, kto podejmuje decyzje i czy posiada do tego odpowiednie przygotowanie, z którego wynikają kompetencje.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu dziendobrypomorze.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz