Ministerstwo Infrastruktury rozważa uszczelnienie przepisów w zakresie opłat za opróżnianie zbiorników bezodpływowych – wynika z wyjaśnień wiceszefa resortu Przemysława Koperskiego. Chodzi o sankcje dla firm, które pobierają opłaty wyższe od stawek maksymalnych ustalanych w tym zakresie przez gminy.
- Pilnowanie cen poboru nieczystości powinno być domeną gminy. Nie może być tak, że jacyś mieszkańcy będą poszkodowani. W miejscu zrzutu ścieków ceny są dla wszystkich jednakowe, więc i przy pobieraniu powinno być tak samo. Raz do roku gmina winna sprawdzić jak to wygląda, a i sami mieszkańcy mogą przecież między sobą wymienić informacje i potem skonsultować to z odpowiednim referatem w Urzędzie Miejskim. Nie powinno być problemu. Dziś mieszkańcy płacą nie małe pieniądze, więc trzeba pilnować, by nie dochodziło do ustalania niezgodnych z cennikiem opłat. Kanalizacja i cały proces związany ze ściekami to jeden z największych problemów naszej gminy, ale od czegoś trzeba zacząć. Mam nadzieję, że wreszcie ktoś podejmie wyzwanie i nasze oczyszczalnie będą nowoczesne i wydolne - podkreśla Jerzy Terechów, radny gminy Czarne.
* * *
W odpowiedzi na poselską interpelację Koperski poinformował, że w ostatnim czasie pojawiły się sygnały o praktykach związanych z pobieraniem przez przedsiębiorców kwot wyższych niż te, przewidziane w uchwale rady gminy dotyczącej określenia górnych stawek opłat ponoszonych przez właścicieli nieruchomości za usługi w zakresie opróżniania zbiorników bezodpływowych.
Wiceminister wskazał, że „resort infrastruktury obecnie analizuje obowiązujące przepisy pod kątem identyfikacji możliwych luk prawnych, jak również innych niepożądanych skutków wynikających z zakresu ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach”.
Koperski dodał, że jednym z wariantów jest nowelizacja wspomnianej ustawy.
Zaznaczył jednak, że musi ona zostać poprzedzona dogłębną analizą zarówno w zakresie faktycznej skali procederu, jak również pod kątem nowelizacji innych przepisów prawa.
„Wynika to głównie ze złożoności materii jaką obejmuje powyższa legislacja, zarówno pod kątem podmiotowym jak i przedmiotowym, a także wagi faktycznych działań i obowiązków, które zostały w niej przypisane” – wyjaśnił wiceszef MI.
Na problem nieuczciwych firm zajmujących się opróżnianiem szamb zwróciła uwagę poseł Anna Sobolak. Jej zdaniem część firm asenizacyjnych notorycznie przekracza górne stawki opłat za opróżnianie zbiorników bezodpływowych i transport nieczystości ciekłych stosując m.in. opłaty dodatkowe. Jednocześnie, jak zauważyła, przepisy w tym zakresie nie przewidują żadnych sankcji finansowych za takie praktyki.
„Owszem art. 8a ust. 3 uoucip stanowi, że cofnięcie zezwolenia następuje w drodze decyzji wójta, burmistrza lub prezydenta miasta, ale bez wskazania jakiejkolwiek przesłanki cofnięcia czyniąc ten zapis de facto martwym i bezprzedmiotowym, tym bardziej, że zgodnie z art. 41 ust. 2 ustawy z dnia 6 marca 2018 r. - Prawo przedsiębiorców „organy zezwalające oraz warunki wykonywania działalności objętej zezwoleniem, w szczególności zasady oraz tryb udzielania, odmowy udzielenia, zmiany, zawieszenia, cofnięcia albo ograniczenia zakresu zezwolenia, określają odrębne przepisy, o ile niniejsza ustawa nie stanowi inaczej” – wskazała parlamentarzystka.
Sobolak zauważyła przy tym, że przepisy wielu innych ustaw w krajowym porządku prawnym określają w sposób dookreślony przesłanki cofnięcia różnego rodzajów zezwoleń i decyzji w przypadku naruszenia warunków zezwolenia lub przepisów prawa, w tym prawa miejscowego. „Natomiast w przypadku ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach nie odnajdujemy takich mechanizmów chroniących obywateli” - dodała.
Zgodnie z ustawą o utrzymaniu czystości i porządku rada gminy określa górne stawki opłat ponoszonych przez właścicieli nieruchomości m.in. za usługi wykonywane przez gminną jednostkę organizacyjną lub przedsiębiorcę posiadającego zezwolenie na prowadzenie działalności w zakresie opróżniania zbiorników bezodpływowych i transportu nieczystości ciekłych.
Zgodnie z przepisami, jeżeli taki przedsiębiorca nie wypełnia warunków określonych w pozwoleniu i pobiera kwoty wyższe niż te, które zostały przewidziane w uchwale rady gminy, wójt (burmistrz, prezydent miasta) jest zobowiązany wezwać przedsiębiorcę do niezwłocznego zaniechania naruszania tych warunków.
W przypadku, gdy przedsiębiorca mimo wezwania nadal narusza te warunki, organ jest zobowiązany do cofnięcia zezwolenia bez odszkodowania, w drodze decyzji.
mp/
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu dziendobrypomorze.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz